- A
- A
- A
Wody Polskie oficjalnie potwierdziły zmiany w projekcie dla otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego
Zbiornik retencyjny planowany w Prądniku Korzkiewskim nie powstanie. W zamian zaproponowano budowę 5 mniejszych zbiorników i wykorzystanie istniejącej już infrastruktury.20 września mieszkańcy i sympatycy Doliny Prądnika Korzkiewskiego wreszcie mogli odetchnąć z ulgą. Trzeba było jednak kilku miesięcy protestów i około 4 tysięcy podpisów, by zwrócić uwagę na to, że teren cenny przyrodniczo może zostać zniszczony. Protestujący zaznaczali, że zalane może zostać nawet 20 hektarów otuliny Ojcowskiego Parku Narodowego.
Mówi Marcin Szymański - inicjator akcji Ocal Dolinę Prądnika
crop_free
1
/ 6
Zamiast budowy zbiornika planowana jest modernizacja i pogłębianie stawów.
"Te działania będą oparte na isniejącej infrastrukturze, czyli nie będzie budowy nowego suchego zbiornika, tylko wykorzystywanie infrastruktury istniejącej poprzez jej odpowiednią rekultywację, wybagrowanie, odtworzenie jej zdolności pojęmnościowej na przyjęcie wód" - mówi Małgorzata Sikora dyrektor regionalnego zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie
Co ważne, zaproponowane zmiany nie spowodują również wysiedleń mieszkańców.
Marcin Szymański, inicjator akcji Ocal Dolinę Prądnika, podkreśla, że protesty wreszcie przyniosły skutek. Jego zdaniem bez nich niewykluczone, że do zmiany projektu w ogóle by nie doszło.
"Byłem zaskoczony skalą akcji, bo grupa ludzi, którzy nas wspierali w ciągu dwóch, trzech tygodni rozrosła się trzech tysięcy. Jako przykład podam, że w jeden weekend zebraliśmy 1500 podpisów, więc to pokazuje, ile osób tutaj tak naprawdę do tego miejsca przyjeżdża. Wydaje mi się, ze skala protestów zaskoczyła wszystkich łącznie z Wodami Polskimi i ministerstwem" - komentuje Szymański.
Działania mieszkańców zostały zauważone przez lokalne władze samorządowe, które zaproponowały budowę mniejszych zbiorników retencyjnych. W sumie będzie ich 5. To skuteczna forma ochrony przeciwpowodziowej, jak przekonuje wójt gminy Wielka Wieś, Krzysztof Wołos.
"Pozwoli nam nie tylko ochronić tereny przy rzece Prądnik, ale również to, czego nie brano wcześniej pod uwagę: ochronić mieszkańców gmin Sułoszowa, Skała i Wielka Wieś" - mówi Wołos.
Teraz - zgodnie z zapowiedziami - wszystkie zmiany w projekcie ochrony przeciwpowodziowej w Dolinie Prądnika znowu będą konsultowane. Protestujący czekają więc na ostateczny dokument, który formalnie potwierdzi wszystkie ogłoszone dziś poprawki i zmiany. Jak zaznaczają - na wielki entuzjazm mieszkańców, otwieranie szampana i świętowanie sukcesu przyjdzie jeszcze pora.
Źródło:
Polska Agencja Prasowa
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
19:22
O ryzykach social mediów w polityce. "Każdy może opublikować wszystko"
-
19:02
Małopolanin objawieniem Rajdu Dakar
-
18:58
Bruk-Betu Termaliki wzmacnia atak
-
17:50
Górskie obrazy krakowskiej malarki Beaty Zuby w Teatrze Witkacego w Zakopanem
-
16:42
"Niech rząd podzieli się tym, co ma". Prezydenci średnich miast podpisali w Tarnowie deklarację
-
16:23
Pęknięcia nawierzchni na nowej Zakopiance, jest ograniczenie prędkości
-
15:36
Duża awaria prądu w Trzebini
-
14:51
Mieszkańcy przeciwko budowie bloku przy Rynku Dębnickim. "To będzie katastrofa"
-
14:41
Samochód potrącił 12-latka we Wrząsowicach, nastolatek jest w szpitalu
-
14:14
Iran po protestach. Czy to cisza przed kolejną burzą?
-
13:53
Wypadek na ul. Konopnickiej w Krakowie - samochód zderzył się z busem
-
13:21
Fizycy inspirują i badają świat
-
12:58
Braterstwo broni. "To silniejsze ode mnie" - reportaż Ewy Szkurłat
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze