Pracownicy wodociągów stworzyli bowiem system, dzięki któremu woda może być przepompowywana z północy miasta na południe. Dzięki temu mieszkańcy Swoszowic czy Kobierzyna nie zauważyli remontu.
Dlaczego MPWiK postanowiło uprzedzić o przerwie w dostawie wody? Jak mówią, nigdy nie robili akcji przepompowywania wody z północy na południe miasta. Woleli więc powiedzieć, że wody nie będzie, żeby później mieszkańcy nie mieli pretensji, jak coś nie wyjdzie. Mimo wszystko MPWiK apeluje, żeby nie pozbywać się zapasów wody, gdyby ten prowizoryczny system jednak miał zawieść.
Jak podkreślają przedstawiciele wodociągów, woda powinna być w zdecydowanej większości mieszkań. Jedynie pojedyncze budynki mogą mieć kłopot z niskim ciśnieniem wody. MPWiK obawia się jednak jak sytuacja będzie wyglądała po południu, kiedy spora liczba osób wróci z pracy i odkręci kurki.
Przerwa w dostawie wody miała nastąpić z powodu remontu tak zwanej magistrali wodociągowej, która dostarcza wodę ze zbiornika w Dobczycach do południowej części miasta. Bez wody miało zostać prawie 40 tysięcy krakowian, mieszkających na południu miasta. Chodziło o osiedla:
- os. Wróblowice
- os. Swoszowice
- os. Jugowice
- os. Opatkowice
- os. Kliny
- os. Żywieckie
- os. Kobierzyn
- os. Skotniki
- os. Sidzina
- Libertów.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: