Fortuna na stole
Informację o odrzuceniu propozycji jako pierwszy przekazał prezes Jarosław Królewski w rozmowie z „WeszłoTV”, nie wymieniając jednak nazwiska zawodnika. Szybko jednak ustalono, że chodzi o 22-letniego pomocnika, Kacpra Dudę.
Według portalu Meczyki.pl, zagraniczny klub (którego nazwa pozostaje owiana tajemnicą) zaoferował Wiśle:
- 1 milion euro kwoty podstawowej,
- 500 tysięcy euro w formie łatwych do zrealizowania bonusów.
Łączna suma 1,5 miliona euro (ok. 6,5 mln złotych) byłaby jednym z najwyższych transferów w historii pierwszej ligi, jednak przy Reymonta uznano, że sportowa wartość zawodnika w kontekście walki o awans jest obecnie znacznie wyższa.
Kluczowe ogniwo Mariusza Jopa
Decyzja zarządu nie dziwi, biorąc pod uwagę obecną formę młodzieżowego reprezentanta Polski. Duda jesienią był motorem napędowym krakowian. W 22 występach we wszystkich rozgrywkach zanotował:
- 2 bramki,
6 asyst.
Wisła Kraków obecnie lideruje w tabeli Betclic 1 Ligi i jest na prostej drodze do bezpośredniego awansu. Sprzedaż podstawowego pomocnika w tym momencie mogłaby zachwiać balansem drużyny prowadzonej przez Mariusza Jopa.
Warto wiedzieć: Kontrakt Kacpra Dudy z Wisłą Kraków obowiązuje do 30 czerwca 2027 roku, co daje klubowi bardzo silną pozycję negocjacyjną.
Strategia: Czekanie na Ekstraklasę
Eksperci podkreślają, że wartość Dudy może gwałtownie wzrosnąć po ewentualnym awansie. Gra w Ekstraklasie oraz regularne występy w kadrze U-21 sprawiają, że latem cena za utalentowanego pomocnika może startować z poziomu 2 milionów euro.
Odrzucając obecną ofertę, Jarosław Królewski potwierdza, że sytuacja finansowa klubu jest stabilna na tyle, by priorytetem pozostawał wynik sportowy. Kibice „Białej Gwiazdy” mogą odetchnąć z ulgą - ich diament zostaje w Krakowie przynajmniej do końca sezonu.