Maciej Ostrowski jest oskarżony o przyjęcie łapówki w postaci... wycieczki do Francji. Za wyjazd zapłaciła firma produkująca boiska-orliki. Zdaniem prokuratury był to prezent za... wygraną w przetargu.
Burmistrz przekonuje, że był to wyjazd szkoleniowy, na którym on i dyrektor ośrodka sportowego - uczyli się, jak konserwować sztuczną trawę. A opłacenie delegacji przez firmę była oszczędnością dla budżetu gminy.
Sprawa ciągnie się od sześciu lat! Ostrowski został już uniewinniony przez sądy okręgowy i apelacyjny. Sąd Najwyższy skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia.
(Maciej Skowronek/ew)