- Ja uważam, że protest w części był nieuzasadniony. Lamusownia nie jest uciążliwa. To nie są śmieci, które śmierdzą. To są stare kanapy, lodówki czy telewizory. Był jednak powszechny protest mieszkańców, więc odstąpiliśmy od tego - podkreśla Majchrowski.
W Krakowie obecnie funkcjonują dwie lamusownie - przy ulicy Nowohuckiej oraz Krzemienieckiej.
(Grzegorz Krzywak/ko)