- A
- A
- A
W Jaworniku budują kładkę a kierowcy się męczą
Nie tylko most w Białym Dunajcu daje się we znaki kierowcom, którzy podróżują zakopianką. Poważne utrudnienia są też w Jaworniku pod Myślenicami. Powód tych problemów widać gołym okiem. Powstaje tam kładka dla pieszych.Budowa kładki w Jaworniku
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
crop_free
1
/ 13
Tuż przed kładką droga jest zwężona w obu kierunkach. Zwłaszcza rano i popołudniu tworzą się tam spore korki. Jest to więc kolejne kłopotliwe miejsce na trasie z Krakowa do Zakopanego po zwężeniu w Tenczynie, światłach w Skomielnej Białej i częściowo zamkniętym moście w Białym Dunajcu,
Koniec prac nie tak prędko
Efektowną konstrukcję kładki już widać. Nie oznacza to jednak, że budowa szybko się skończy. "Jesteśmy dopiero w połowie prac" - mówi Przemysław Zacharias, kierownik budowy - "Konstrukcja stalowa jest prawie gotowa, ale do wykonania są najważniejsze rzeczy, czyli schody, po których będą wychodzili piesi, windy i sama platforma, którą będą przechodzili na drugą stronę."
Koniec prac wyznaczono dopiero na luty przyszłego roku. "Nie jestem w stanie powiedzieć, czy uda nam się to zrobić szybciej" - mówi Zacharias. Jak dodaje, taka szansa istnieje, bo tegoroczna zima była łagodna i udało się nieco przyspieszyć prace.
Utrudnień będzie mniej
Drogowcy na szczęście idą kierowcom na rękę. Przerywają prace w piątek popołudniu i wracają na plac budowy dopiero w poniedziałek rano. Wszystko po to, aby nie paraliżować ruchu, kiedy turyści jadą na weekend pod Tatry i wracają w niedzielę popołudniu. "Taka była prośba z Generalnej Dyrekcji, w piątek popołudniu likwidujemy zwężenia - tłumaczy Zacharias.
W tygodniu wyjścia nie ma, bo prace muszą iść do przodu. Kierowcy jadący do pracy i wracający z niej popołudniu tracą w korku kilka, a nawet kilkanaście minut. "To się jednak wkrótce zmieni, za jakieś trzy tygodnie dojdziemy do takiego etapu prac, że będziemy mogli na stałe zlikwidować zwężenia. Kierowcom pozostanie jedynie zachować ostrożność podczas przejeżdżania pod kładką - uspokaja Zacharias.
Z końcem lipca będzie więc lepiej. Kolejne utrudnienia mogą się jeszcze w trakcie prac pojawić. Ale jak zapewniają drogowcy, będą trwały co najwyżej kilka dni.
Mieszkańcy na to czekali
Na tę inwestycje od dawna czekali mieszkańcy Jawornika. Wspólnie z samorządowcami starali się o tę inwestycję 10 lat. "Tu jest naprawdę niebezpiecznie. Samochody jeżdżą szybko, a my chcąc dojść do zakładów pracy, które są po drugiej stronie, albo na przystanek, musimy przebiegać przez drogę" - mówi jedna z mieszkanek.
Kilka lat temu ta inwestycja zakwalifikowała się do unijnego dofinansowania. Powodem była duża liczba wypadków z udziałem pieszych. Prace mogły więc ruszyć, bo Unia dała połowę potrzebnej kwoty (około 4 z 8 milionów złotych).
- Tuż przed rozpoczęciem budowy, zimą zeszłego roku samochód dokładnie w tym rejonie zabił pieszego - przypominają mieszkańcy. W lutym z ulgą odetchną zarówno piesi, jak i kierowcy, którzy nie będą musieli obawiać się, że ktoś nagle wyskoczy im na jezdnię.
Będzie też kładka w Gaju
Walka o budowę bezpiecznego przejścia dla pieszych na zakopiance kojarzy się bardziej z mieszkańcami gminy Mogilany. Co kilka miesięcy organizują oni protesty, blokując przejazd, bo od lat nie mogą doprosić się budowy kładki lub nowego wiaduktu. Ich protesty przyniosły jednak wreszcie skutek. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w końcu zdobyła pieniądze na budowę kładki w Gaju, który jest kolejnym niebezpiecznym miejscem na zakopiance.
Kładka, podobna jak ta w Jaworniku, powstanie na wysokości restauracji Pokusa, czyli w miejscu, gdzie organizowane są protesty. Obecnie trwa przygotowywanie dokumentów. Same prace mają ruszyć na początku przyszłego roku. W planach jest też budowa wiaduktu przecinającego zakopiankę. Tu jednak jest problem z pieniędzmi. Ministerstwo infrastruktury jest gotowe sfinansować tę inwestycje w połowie. Drugą muszą dołożyć samorządy, czyli powiat krakowski i gmina Mogilany. Chodzi o 10 milionów złotych. I jedni i drudzy tych pieniędzy na razie nie mają. Ale budowa kładki to dobry początek.
(Maciej Skowronek/ko)
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
10:36
Zaginął 40-letni Damian Drebschok z Krakowa. ZDJĘCIE, RYSOPIS
-
09:54
Wolontariusze przegrywają z pogodą. Krynickie schronisko z pilnym apelem
-
09:40
Nowy Sącz: 20-miesięczne dziecko ofiarą przemocy? Miało ślady licznych urazów
-
08:57
Krzyż w szkolnym koszu. Religijny skandal, czy klasyczna dezinformacja?
-
08:15
Paweł Śliz o wyborach w Polsce 2050: "Zastanowimy się, czy powtarzać II turę, czy całe wybory"
-
07:26
Tym razem się nie udało. Katarzyna Kawa odpadła w pierwszej rundzie eliminacji do Australian Open
-
06:59
W Żabnie pojawi się siedem żab. A może ich być dużo więcej!
-
06:32
Zima trzyma Małopolskę. Mróz, śnieg i trudne warunki na drogach
-
06:07
Znów trudne warunki na drogach Małopolski. W wielu miejscach trasy są białe. RELACJA NA ŻYWO
-
22:07
"To jest sensacja"! Odnaleziono obraz Józefa Mehoffera "Powstanie warszawskie", dzieło można już oglądać w Krakowie
-
21:05
Pożar zakładu stolarskiego w Budzowie. Ogień gasiło 13 zastępów straży pożarnej
-
19:24
Wicepremier Kosiniak-Kamysz: Będzie wsparcie dla budowy metra i prace nad nowymi wariantami S7
-
18:37
Od 1 lutego w Wadowicach nie będzie porodówki. "Decyzja trudna, ale niezbędna"
-
18:14
Usłysz niewidzialne. Wyjątkowy seans „Grimmersive. Bracia Grimm dla dorosłych" - w ciemności i z dźwiękiem immerysyjnym
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze