Papież Franciszek na zakończenie mszy św. wieńczącej Światowe Dni Młodzieży podziękował wszystkim, którzy w nich uczestniczyli i pracowali przy nich. "Wielkie dziękuję kieruję do was, drodzy młodzi. Napełniliście Kraków entuzjazmem waszej wiary, który udziela się innym" - powiedział.
Przeżyliśmy piękno powszechnego braterstwa w Chrystusie, który jest centrum i nadzieją naszego życia; to było duchowe „dotlenienie”- powiedział w niedzielę papież Franciszek.
"W tych dniach przeżyliśmy piękno powszechnego braterstwa w Chrystusie, który jest centrum i nadzieją naszego życia. Słyszeliśmy Jego głos, głos Dobrego Pasterza, żyjącego pośród nas. On mówił do serca każdego z was: odnowił was swoją miłością, pozwolił wam odczuć światło Jego przebaczenia, moc Jego łaski. Pozwolił wam doświadczać rzeczywistości modlitwy" - powiedział papież.
"To było duchowe dotlenienie, abyście mogli żyć i postępować w miłosierdziu, kiedy powrócicie do swoich krajów i do swoich wspólnot" - dodał Franciszek.
Wskazał na znajdujący się obok ołtarza obraz Matki Boskiej czczonej przez świętego Jana Pawła II w sanktuarium w Kalwarii.
"Ona, nasza Matka, uczy nas, w jaki sposób doświadczenie przeżyte tutaj w Polsce może być owocne; mówi nam, by czynić tak, jak Ona: nie tracić otrzymanego daru, ale zachowywać go w sercu, aby wraz z działaniem Ducha Świętego zakwitł i przynosił owoc. W ten sposób każdy z was, ze swoimi ograniczeniami i słabościami może być świadkiem Chrystusa, tam gdzie mieszka, w rodzinie, parafii, w stowarzyszeniach i grupach, w miejscach nauki, pracy, służby, rozrywki wszędzie tam, gdzie Opatrzność was poprowadzi na waszej drodze" - podkreślił Franciszek.
Jezus nie chce zostać tylko w tym pięknym mieście, albo w miłych wspomnieniach ze Światowych Dni Młodzieży, ale chce przyjść do twego domu, być obecnym w twoim codziennym życiu - mówił papież do młodych zebranych na mszy św. w Brzegach.
Papież podkreślił, że w pewnym sensie Światowy Dzień Młodzieży, "rozpoczyna się dziś i trwać będzie jutro, w domu".
"Pan nie chce zostać tylko w tym pięknym mieście albo w miłych wspomnieniach, ale chce przyjść do twego domu, być obecnym w twoim codziennym życiu: w nauce, studiach i pierwszych latach pracy, przyjaźniach i uczuciach, planach i marzeniach" - mówił Franciszek do uczestników ŚDM. Jak dodał, Jezus chciałby, aby Jego Ewangelia stała się "nawigatorem" dla młodych na wszystkich drogach ich życia.
Jezus - powiedział papież - "prosząc, by mógł przyjść do twego domu, jak to uczynił w przypadku Zacheusza, wzywa ciebie po imieniu". "Wzywa każdego z nas po imieniu. Twoje imię jest Mu drogie. Imię Zacheusza w języku owego czasu przywołało pamięć Boga" - mówił Franciszek.
"Zaufajcie pamięci Boga. Jego pamięć nie jest +twardym dyskiem+, który rejestruje i zapisuje wszystkie nasze dane, ale czułym współczującym sercem, które cieszy się trwale usuwając wszelkie nasze ślady zła" - powiedział papież. Wzywał młodych, by naśladowali tę "wierną pamięć Boga" i strzegli dobra, które otrzymaliśmy w czasie ŚDM.
"W milczeniu wspominajmy to spotkanie, podtrzymujmy pamięć obecności Boga i Jego Słowa, rozbudzajmy w sobie głos Jezusa, który wzywa nas po imieniu" - powiedział papież
We mszy w Brzegach uczestniczył m.in. prezydent Republiki Panamy Juan Carlos Varela Rodriguez, a także przedstawiciele najwyższych władz Polski, m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło.
PAP/bp
Homilia Ojca Świętego podczas Mszy Świętej na Campus Misericordiae: