Kupując bilet, zwłaszcza miesięczny lub kwartalny, często sprawdzamy paragon. A na nim mogą się pojawić złe daty. Na przykład w przypadku kupna biletu na 30 dni na pokwitowaniu widnieje informacja, że ważny jest przez kwartał. Choć system jednoznacznie potwierdził, że bilet jest ważny tylko przez trzydzieści dni - wydruk mógł wprowadzić w błąd. Taka sytuacja zdarzyła się jednemu ze słuchaczy Radia Kraków.
Marek Gancarczyk z krakowskiego MPK twierdzi jednak, że dla kontrolera istotny jest nie dowód zakupu, ale sam bilet. - Kontroler poprosi nas o kartę plastikową lub aplikację mobilną. Najważniejsze jest to, co zapisuje się na bilecie. Ale oczywiście automat zapisując na Krakowskiej Karcie Miejskiej bilet okresowy, powinien informować na wydruku o tym, co dokładnie się zapisało. Będziemy to dokładnie wyjaśniać, bo taka sytuacja nie powinna się zdarzyć - zapewnia Gancarczyk.
A gdyby jednak ktoś zasugerował się błędnym wydrukiem? - Wina leży po stronie sprzedającego - mówi Jerzy Gramatyka, Miejski Rzecznik Praw Konsumenta. - Gdyby kupujący nie sprawdził i zasugerował się dowodem sprzedaży, miałby prawo odmówić przyjęcia mandatu w czasie kontroli - twierdzi Gramatyka.
W automatach niedawno zmieniono system w związku z przygotowaniami do obsługi Karty Krakowskiej, która zostanie uruchomiona 1 sierpnia. MPK nie wyklucza, że właśnie zmiana systemu mogła spowodować błąd na wydruku. Pasażerowie, którzy zauważą błąd na paragonie przy zakupie biletu, powinni zgłosić awarię automatu do MPK.
(Katarzyna Maciejczyk/mk)