Większość komitetów zapewnia, że już posprzątała wszystkie banery wyborcze. Adrian Piechota ze sztabu Aleksandra Miszalskiego mówi, że łącznie jego kandydat miał 2400 plakatów i banerów wyborczych. Te w większości trafią teraz do schronisk dla bezdomnych zwierząt.
- Oddajemy je do schroniska. Tam są potrzebne do uszczelnień termicznych dla zwierząt. Oddaliśmy je też organizacjom społecznym, które robią z nich torby - podkreśla. "Po pierwsze trafią one do schronisk, gdzie zostaną użyte do ocieplenia kojców dla psów. Trafią też na Ukrainę, gdzie zostaną wykorzystane do różnych innych celów" - dodaje Karol Wałachowski ze sztabu Łukasza Gibały.
Na Ukrainę trafią też banery Andrzeja Kuliga, które będą służyły między innymi w umacnianiu wojennych okopów.
Za niewywiązanie się z obowiązku usunięcia materiałów w terminie, komitety mogą zostać ukarane grzywną do 5000 zł.