Przejazd techniczny zakończył się sukcesem, bombardier, który pojechał torowiskiem do Pleszowa nie miał żadnych problemów z przejazdem. Tramwaje wracają więc na tę trasę, ale tylko na jednej linii - numer 10 kursującej z Kopca Wandy. "Mimo wszystko jeździmy skrajem placu budowy, stąd pewne ograniczenia" - tłumaczy dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu Marcin Hanczakowski i dodaje, że tych robót przy ulicy Igołomskiej pozostało jeszcze całkiem sporo. Do końca roku ma zostać wykonana południowa jezdnia od ulicy Giedroycia do Pleszowa. Od wiosny przyszłego roku też czekają poważne prace: przebudowa obiektów mostowych, budowa tunelu i dwujezdniowej drogi. Dyrektor Hanczakowski informuje, że cała przebudowa ulicy Igołomskiej ma zakończyć się w maju 2020 roku.
Mimo że do Pleszowa będzie kursować co kwadrans tylko jedna linia tramwajowa, to i tak cieszy to mieszkańców, którzy na co dzień mieszkają przy tej borykającej się z problemami inwestycji. "Na pewno tramwajem będzie szybciej niż autobusem" - zauważają mieszkańcy.
Zastępcza linia autobusowa 710, która kursowała na tej trasie zostanie zlikwidowana.
Tramwaj wraca do Pleszowa. Sprawdź zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej
Co z budową linii tramwajowej do Górki Narodowej?
Na tę inwestycję krakowianie jeszcze poczekają. ZIKiT wciąż nie otrzymał decyzji Ministerstwa Infrastruktury o możliwości odstępstwa od przepisów. Przypomnijmy, że na zaprojektowanej trasie jest zbyt mała odległość torów od drogi. Przez to cała procedura się przedłuża. Mimo to, jak mówi dyrektor ZIKiT Marcin Hanczakowski, wykonywane są już badania archeologiczne. "Trzymam kciuki, by nie wydobyto tam zbyt dużo cennych artefaktów, bo to znów spowoduje opóźnienie. Czekamy na zmianę decyzji środowiskowej, decyzji ZRiD, powinniśmy wszystko otrzymać na przełomie tego i nowego roku" - tłumaczy Hanczakowski. I jeśli wszystko pójdzie zgodnie z nowym planem, budowa trasy tramwajowej do Górki Narodowej rozpocznie się pod koniec wiosny przyszłego roku i potrwa dwa lata.
Z tą inwestycją powiązana jest budowa linii tramwajowej z pętli Krowodrza Górka do Azorów. Zarząd Inwestycji Miejskich ma już wydaną decyzję środowiskową, zlecono też wykonanie Programu Funkcjonalno-Użytkowego i jeszcze w tym roku ma być ogłoszony przetarg na wykonanie projektu. "Liczymy, że projekt i uzyskanie decyzji pozwalającej na budowę będą gotowe do końca 2019 roku. Ogłosimy przetarg i w ciągu 2 lat inwestycja powinna zostać zrealizowana" - mówi Jan Machowski z Zarządu Inwestycji Miejskich.
Linia z Mistrzejowic pod koniec 2023 roku
Cały czas czekamy też na budowę nowej linii tramwajowej łączącej ulicę Meissnera z Mistrzejowicami. Tutaj sytuacja też jest skomplikowana, bo to pierwsze zlecenie, które zostanie wykonane w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. "Mówimy o budowie znaczącego odcinka. W dodatku miasto będzie przez następne 20 lat spłacać tę inwestycję. Warunki techniczne i finansowe są do negocjacji" - informuje dyrektor ZIKiT Marcin Hanczakowski.
Rozmowy przetargowe z oferentami są dość skomplikowane, najprawdopodobniej zakończą się w drugiej połowie przyszłego roku. Potem nastąpi projektowanie linii i jej budowa. Efekt końcowy ujrzymy prawdopodobnie pod koniec 2023 roku.
Nie zapominajmy też o trwającym od miesiąca remoncie torowiska do Bronowic. Zerwano już asfalt i stare tory na ulicy Królewskiej oraz Bronowickiej. Na razie wszystko idzie zgodnie z planem. Tramwaje powinny więc powrócić na tę trasę za niecałe 10 miesięcy.
(Tomasz Bździkot/ew)