Chodzi o działalność zastępczyni ordynatora oddziału neurologicznego, która miała nie informować pacjentów o badaniu i jego celu. Co więcej, lekarka miała fałszować dokumentację medyczną i podpisy pacjentów, by tuszować proceder. Zapytaliśmy szpital o motywy działań wiceordynatorki, ale placówka odmówiła komentarza. Sprawa ma dotyczyć kilkudziesięciu pacjentów.
Zwróciliśmy się o więcej szczegółów zarówno do prokuratury, jak i do Urzędu Marszałkowskiego, który zarządza szpitalem. W obydwu przypadkach czekamy na odpowiedzi.
Informację jako pierwszy opublikował portal zero.pl.