Myślenicka policja ostrzega i przypomina, że fałszywi "wnuczkowie" i "policjanci" zawsze działają tak samo - dzwonią, podają się za dawno nie widzianych krewnych i proszą o pieniądze, bo są w nagłej potrzebie. W wariancie "na policjanta" przekonują, że pieniądze są potrzebne na przykład, żeby opłacić wyjście z aresztu kogoś bliskiego. Funkcjonariusze przypominają - policja nigdy nie prosi o pieniądze.
Policja prosi, aby:
- absolutnie nie przekazywać ani złotówki nieznajomym, przysłanym do nas przez będącego w potrzebie członka rodziny (lepiej być skrajnie podejrzliwym, niż w kilka chwil wszystko stracić)
- zachować zimną krew i weryfikować podawane – często dramatyczne – opisy przypadków jakie spotkały telefonicznego rozmówcę
- w razie wątpliwości przekazać słuchawkę innemu domownikowi, jeśli jest w mieszkaniu
- wypytać o zwrotny numer telefonu i po potwierdzeniu prawdziwości podanych informacji, oddzwonić
- nie urywać faktu takiej rozmowy lub rozmów przed innymi członkami rodziny
- naturalnie, jak najszybciej zgłaszać policji o takiej próbie oszustwa
- nie wierzyć okazjom do łatwego wzbogacenia się kosztem gromadzonych oszczędności, uwaga na domokrążców oferujących podejrzane towary
- sprawdzać dane (z dokumentu i w okularach) każdego podającego się za urzędnika, montera, elektryka, policjanta, w razie wątpliwości – każąc mu pozostać za drzwiami – należy dzwonić do siedziby podmiotu, z którego go wysłano, po potwierdzenie
- pamiętać o tym, że żadna z szanujących się instytucji nie ma w zwyczaju pobierać gotówki w mieszkaniach klientów, opłaty regulujemy najczęściej w okienku kasowym lub przelewem na konto bankowe
- osobie, która źle się poczuła podać szklankę wody na korytarzu, nie wpuszczać do mieszkania, dobrze jest przy tym zawołać sąsiadów lub po prostu zadzwonić po pogotowie
(RK/policja/ko)