Acro Viper był projektowany jako samolot akrobacyjny najwyższej klasy. Ambitna koncepcja szybko zderzyła się jednak z rzeczywistością prób w locie.
Drgania były tak mocne, że traciłem absolutnie wzrok. Nie widziałem ani przyrządów, ani horyzontu. W tyle głowy cały czas trzeba było mieć, że ten samolot jeszcze nie wykonywał przeciągnięć ani prób krótkociągowych. Człowiek był między młotem a kowadłem
- wspomina Wiesław Cena, oblatywacz Acro Vipera.
Konstrukcja wymagała licznych poprawek, ale nigdy nie doszło do ich realizacji. Projekt zatrzymał się na etapie prototypu, który ostatecznie nie trafił do produkcji ani do lotniczych pokazów, do których był stworzony.
Dziś Acro Viper wraca - już nie w powietrzu, ale jako muzealny eksponat.
Wyjątkowy jest po pierwsze dlatego, że to polska konstrukcja, stworzona w oparciu o myśl polskich inżynierów lotniczych. Po drugie - samolot został w całości wykonany z laminatu. Dziś to standard, ale na początku lat 90. było to rozwiązanie bardzo nowatorskie
- podkreśla Tomasz Kosecki, dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.
Po zakończeniu renowacji prototyp trafi do stałej ekspozycji muzeum.