Prezydent Aleksander Miszalski obiecał podczas niedzielnego protestu na Kazimierzu, że zrobi wszystko, by wspomóc mieszkańców kamienic przy ulicy Józefa. Inwestor zamierzał eksmitować krakowian, by rozpocząć przygotowania do budowy pięciogwiazdkowego hotelu. Zmiana planu miejscowego ma powstrzymać te plany.
Z rezerwą do tego pomysłu podchodzi duża część radnych, nawet tych z rządzącej w mieście koalicji. Wskazują oni, że oczywiście należy wesprzeć mieszkańców, ale wejście w drogę inwestorowi będzie wiązać się z ogromnymi odszkodowaniami.
Przypomnijmy, zgodnie z obowiązującymi przepisami sprzed 9 lat, budowa hotelu przy ul. Józefa jest możliwa. Pozostali radni podkreślają, że jakiekolwiek zmiany muszą być poparte dokumentami i tak zwaną analizą zasadności, a decyzje nie mogą być podejmowane pod wpływem emocji. Pewne jest natomiast to, że Kraków udzieli mieszkańcom spornych kamienic bezpłatnego wsparcia prawnego.
O tym, czy miasto przystąpi do prac nad nowym planem miejscowym dla rejonu ulicy Józefa, radni zdecydują na kolejnej sesji, w marcu. W międzyczasie magistrat musi przygotować dokumenty, które uzasadnią ten ruch urzędników.