Do tej pory - na szczęście - nic poważnego pielgrzymom nie dolegało. Większość interwencji dotyczyła zasłabnięć, drobnych urazów, otarć, bólu brzucha czy skręcenia stawu skokowego.
Jako zabezpieczenie dzisiejszej uroczystości na samych Błoniach Krakowskie Pogotowie Ratunkowe przygotowało 68 karetek, 10 namiotów szpitalnych, 42 punkty medyczne, 158 patroli pieszych i 14 ruchomych – na quadach. Organizacją ich pracy zajmuje się odrębny sztab w Krakowskim Pogotowiu Ratunkowym, w którym przez całą dobę czynnych jest 10 stanowisk dyspozytorskich. Sztab ten ściśle współpracuje z dyspozytornią Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego, która została wzmocniona aż do 17 stanowisk.
Zabezpieczenie zostało tak przygotowane przez Krakowskie Pogotowie Ratunkowe, aby podążać za pielgrzymami, i tam gdzie się aktualnie znajdują, posyłane są karetki. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco.
Lekarze apelują do pielgrzymów, aby nie zapominali o swoim zdrowiu. Jeżeli ktoś zażywa na stałe leki, powinien koniecznie pamiętać o ich regularnym przyjmowaniu. Mimo wielkich emocji i chęci uczestniczenia w wielu wydarzeniach, zostawmy też sobie chwilę czasu na odpoczynek, a przede wszystkim na posiłek. Koniecznie też trzeba pamiętać, aby – szczególnie przy obecnej pogodzie, przyjmować odpowiednią ilość płynów. Najwięcej dotychczasowych interwencji związanych było z zasłabnięciami, które były najczęściej efektem przemęczenia, emocji oraz braku regularnych posiłków. Trzeba też pamiętać o ubraniu odpowiednim do warunków atmosferycznych, chociażby nakryciu głowy, gdy jest silne słońce czy cieplejszym okryciu na chłodną noc.
O bardzo spokojnym przebiegu kolejnej doby ŚDM poinformowało w piątek podczas konferencji prasowej Centrum Medialne Administracji Rządowej.
"Kolejną dobę musimy uznać za bardzo spokojną. Nie odnotowano żadnych zdarzeń, które mogłyby w realny sposób zakłócić przebieg uroczystości na Błoniach, nie ma żadnych zagrożeń" – powiedział rzecznik centrum mł. insp. Mariusz Ciarka.
Jak poinformował, "przepływ i dostawa energii odbywa się w sposób zaplanowany, nie ma zakłóceń, jeżeli chodzi o łączność telefoniczną, nie występuje zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne – oprócz pojedynczych zatruć pokarmowych, związanych głównie z dostosowaniem się, u pielgrzymów z odległych krajów, do odmiennej flory jelitowej".
"Nie ma żadnych incydentów, jeżeli chodzi o zdarzenia mające charakter bezpieczeństwa papieża czy pielgrzymów, które nie byłyby przez nas przewidziane i na które byśmy nie zareagowali" – zapewnił Ciarka.
Jedyny incydent, jaki odnotowała policja, to lot drona w czwartek w odległości kilkudziesięciu kilometrów od Krakowa. "Zatrzymano osobę, która posiada zezwolenie do obsługi bezzałogowych statków powietrznych, ale nie dostosowała się do czasowego zakazu lotu statków bezzałogowych w obszarze 100 km od Krakowa" – powiedział rzecznik i zaapelował o przestrzeganie tego zakazu.
Kolejny apel dotyczy pielgrzymów - by przychodzili do swoich sektorów wcześniej, bo muszą poddać się kontroli przy wejściu; i by nie zabierali ze sobą dużo rzeczy. "To wszystko wydłuża czas kontroli" – podkreślił Mariusz Ciarka.
Czwartkowa wizyta papieża w Krakowie i Częstochowie była szczególnym wyzwaniem dla straży pożarnej. Nad bezpieczeństwem papieża na Jasnej Górze czuwało 800 strażaków i 75 samochodów ratowniczo-gaśniczych, późniejsze uroczystości na Błoniach w Krakowie zabezpieczało 1,5 tys. strażaków i 200 pojazdów. W działaniach pomagało ponad 500 strażaków z OSP. Nie odnotowano żadnych poważnych zdarzeń. "Główne nasze interwencje dotyczyły udzielenia pomocy medycznej w oparciu o specjalistyczny komponent medyczny na Błoniach. Łącznie od 26 lipca udzieliliśmy tam pomocy medycznej 108 pielgrzymom, z czego 62 minionej doby. Były to drobne interwencje związane ze złym samopoczuciem, urazami kończyn" – powiedział rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak.
Omdlenia, zasłabnięcia, drobne urazy kończyn jako główne powody udzielania pomocy medycznej wskazał także rzecznik wojewody małopolskiego Krzysztof Marcinkiewicz. Jak poinformował, nie ma większych utrudnień komunikacyjnych, poza wyłączeniem dróg z powodu przejazdu kolumny papieskiej. "Koleje Małopolskie notują małe opóźnienia związane z przepustowością podróżnych, w związku z dużą ilością podróżnych wsiadanie i wysiadanie trwa dłużej niż zazwyczaj. Oprócz tego w godz. od 23.30 do 1.00 Koleje Małopolskie wydłużyły składy, aby przepustowość była większa i aby wszyscy pielgrzymi mogli wcześniej dotrzeć do miejsc noclegów. Nie ma problemu z zasięgiem sieci telekomunikacyjnej i przepustowością nr alarmowego 112, a połączenia obcojęzyczne najczęściej są w języku niemiecki, francuskim, hiszpańskim i włoskim" - informował Marcinkiewicz.
"Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego nie odnotowało żadnych sytuacji kryzysowych związanych z przebiegiem uroczystości, wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem" – podkreślił.
Spokojny przebieg czwartkowego wieczoru i nocy z czwartku na piątek podkreśliła także rzeczniczka prezydenta Krakowa Monika Chylaszek. Jak podkreśliła, pielgrzymi są obecni na ulicach miasta do późnych godzin, przez co służby miejskie mają bardzo krótki czas na oczyszczenie tych ulic czy sprawdzenie m.in. 30 tys. elementów oznakowania na ulicach. "Jak szacujemy, z komunikacji miejskiej korzysta w czasie ŚDM dwa razy więcej osób niż w zwykłym dniu podczas roku szkolnego, kiedy na godzinę komunikacja miejska przewozi 40 tys. osób" – powiedziała Monika Chylaszek.
Wyraziła przekonanie, że "sprawna organizacja komunikacji miejskiej po wieczornych uroczystościach na Błoniach pokazała, dlaczego komunikacja w Krakowie uważana jest za najlepszą w kraju". "W ciągu 4 godzin z komunikacji miejskiej skorzystało wtedy 600 tys. osób" – podkreśliła.
Pytany przez dziennikarzy, czy wydarzenia centralne ŚDM w sobotę i niedzielę w Brzegach pod Wieliczką mogą być zagrożone z powodu opadów deszczu i przeniesiona na Błonia, rzecznik Centrum Medialnego Administracji rządowej wyjaśnił, że organizatorem uroczystości jest archidiecezja krakowska i to organizator podejmuje ostateczną decyzję co do miejsca uroczystości. "Służby państwowe są przygotowane na zabezpieczenie uroczystości w Brzegach, nie przewidujemy żadnych zakłóceń, wszystko odbywa się zgodnie z harmonogramem i przyjętymi założeniami. Z naszej strony nie ma żadnych utrudnień ani rekomendacji w tym zakresie. Podkreślam, że to organizator podejmuje ostateczną decyzję" – powiedział Mariusz Ciarka.
Krakowskie Pogotowie Ratunkowe/PAP/bp

