Policja do tej pory nie ujęła podpalaczy, a problem trwa już od maja. Ostatnio stare meble płonęły przy bloku tydzień temu. "Było podpalenie. Ja już widziałam to po pożarze. Najczęściej jest tak, że ktoś wystawia stare meble, komuś to przeszkadza i to podpala. Cały czas nie mogą złapać tego, przepraszam za określenie, debila, który to podpala" - mówią mieszkańcy.
Krakowska policja prowadzi śledztwo w tej sprawie, ale wciąż nie widać skutków. Mieszkańcy starają się poradzić sobie sami z tym problemem. Na drzwiach klatek schodowych pojawiły się kartki z informacją, aby zamykać komory zsypowe na klucz a stare meble wystawiać na zewnątrz tylko w dniu wywozu - nie wcześniej.

(Maciej Skowronek/ko)