Sąd zdecydował, że 32-letni kierowca samochodu spędzi najbliższe 3 miesiące w areszcie. 23-letni pasażer został aresztowany na dwa miesiące. Obaj mężczyźni odpowiedzą między innymi za to, że mimo wezwań nie zatrzymali się do kontroli oraz potrącili strażników miejskich. Jak informuje policja, obaj mężczyźni są przesłuchiwani, ponieważ podają różne wersje wydarzeń. W momencie zatrzymania kierowca samochodu i pasażer byli pod wpływem narkotyków.
Przypomnijmy: w piątek ok. 22 w centrum miasta patrol policji i straży miejskiej próbował zatrzymać kierowcę, który nie stosował się do znaków drogowych. Mężczyzna nie reagował na polecenia służb i zaczął uciekać. Patrol dogonił uciekiniera dopiero na ul. Dobrego Pasterza. Kierowca skęcił w ślepą uliczkę i zatrzymał pojazd. Funkcjonariusze wysiedli z radiowozu, aby wylegitymować mężczyznę. Jeden ze strażników odniósł obrażenia w wyniku szamotaniny z próbującym zbiec pasażerem. Wtedy kierowca gwałtownie ruszył samochodem do tyłu i potrącił drugiego strażnika miejskiego, po czym wysiadł z samochodu i zaczął uciekać. Za nim ruszył policjant. Mężczyzna nie reagował na polecenie funkcjonariusza, który musiał użyć broni. Oddał w powietrze strzały ostrzegawcze i kilkanaście metrów dalej, przy pomocy kolejnego patrolu miejskich strażników, policjant zatrzymał kierowcę.
Joanna Orszulak, jgk