Rozwiesili w Krakowie i Warszawie blisko pół tysiąca nalepek zachęcających do wstąpienia do Grupy Wagnera. Teraz ponownie stanęli przed krakowskim sądem. We wtorek rozpoczął się proces apelacyjny Andrieja G. i Aleksieja T. - obywateli Rosji skazanych nieprawomocnie na 5,5 roku więzienia za szpiegostwo na rzecz Federacji Rosyjskiej.
Prokuratura domaga się zaostrzenia kary do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Uważamy, że kara łączna ośmiu lat będzie bardziej adekwatna do charakteru czynów i ich społecznej szkodliwości, a także do celów prewencyjnych. Chodzi o jasny sygnał dla osób rozważających współpracę z obcym wywiadem, że taka działalność jest nieopłacalna
- mówił przed sądem prokurator Tomasz Dudek z Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Sąd Apelacyjny wysłuchał mów obu stron, jednak ze względu na skomplikowany charakter sprawy odroczył ogłoszenie wyroku do poniedziałku, 9 lutego.
Andriej G. i Aleksiej T. zostali zatrzymani przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 2023 roku. Według śledczych rozklejali w kawiarniach i muzeach kilkaset nalepek werbunkowych, które umożliwiały kontakt z osobami odpowiedzialnymi za rekrutację do Grupy Wagnera. Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że działania te miały charakter zarówno rekrutacyjny, jak i propagandowy i stanowiły element tzw. wojny hybrydowej prowadzonej na rzecz rosyjskiego wywiadu.
W apelacji prokuratura wniosła także o uznanie, że oskarżeni działali na rzecz kolejnych rosyjskich struktur, m.in. 106. Batalionu Moskwa oraz stowarzyszeń Dwugłowy Orzeł i Tsargard.
Obrona domaga się uniewinnienia. Adwokaci przyznają, że ich klienci rozklejali naklejki, ale - jak twierdzą - robili to wyłącznie z pobudek finansowych, nie mieli świadomości konsekwencji swoich działań ani stałego kontaktu z rosyjskimi służbami.
Nie sądzimy państwa rosyjskiego, tylko konkretne osoby. Ich działania powinny być oceniane indywidualnie, według powszechnie obowiązujących zasad
- argumentował mec. Dariusz Tokarczyk, podkreślając, że - jego zdaniem - kilkaset ulotek nie mogło doprowadzić do dezinformacji czy destabilizacji państwa.
Wyrok w tej sprawie ma zapaść w najbliższy poniedziałek.