Zdaniem prokuratury, miasto Kraków podczas budowy ul. Lema straciło ponad milion złotych. Po pierwsze, Jan T. zapłacił 1,4 mln wykonawcy, firmie InterBud za przygotowanie projektu drogi, podczas gdy firma ta projektu nie skończyła. Po drugie, dyrektor ZDiT-u kazał przelać na konto Interbudu 400 tysięcy złotych za przygotowanie ulicy dojazdowej do Kraków Areny, podczas gdy budowa kosztowała cztery razy mniej.
Gdyby tego było mało, wykonawca zamiast pół kilometra drogi zbudował 200 metrów, a inwestycje dokończyć musiała za dodatkowe pieniądze inna firma. Dodatkowo Jan T. miał niezgodnie z prawem rozpisywać przetargi bez określenia ceny i parametrów technicznych. Za to wszystko byłemu dyrektorowi Zarządu Dróg i Transportu grozi do 10 lat więzienia.
Jan. T. oskarżony jest też o niedopełnienie obowiązków i nadużycia przy przebudowie placu Bohaterów Getta. W sumie przeciwko byłemu dyrektorowi ZDiT-u prokuratura skierowała do sądu już 12 aktów oskarżenia: m.in. o mobbing i molestowanie współpracownic, fałszowanie dokumentów czy rozpisywanie fikcyjnych przetargów.
Jak dotąd Jan T. skazany został tylko dwa razy - za złą organizacje akcji "zima" w 2005 roku i za fałszowanie dokumentacji budowlanej przy remoncie siedziby ZDiTu. W obydwu przypadkach musiał zapłacić grzywnę.
Początek procesu ws. nieprawidłowości przy budowie ul. Lema ruszy 9 lipca.
Przypominamy: Były dyrektor krakowskiego ZDiT już z dwoma wyrokami
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: