- A
- A
- A
Ratownik TOPR: "To, że jest lato nie oznacza, że w górach nie ma śniegu"
"Uczulamy, że fakt, iż mamy lipiec i na nizinach kwitną kwiaty i jest ciepło, nie znaczy, że w górach nie ma śniegu. W tym roku jest go wyjątkowo dużo. Na szlaku na Rysy jest sporo śniegu. Mamy lato, ale w górach lato nie oznacza braku śniegu. Czasami nawet na taki 20 metrowy płat śniegu przydałby się czekan, raki i umiejętności." - mówił na antenie Radia Kraków ratownik TOPR, Jakub Chornowski.Zapis rozmowy Tomasza Buszewskiego z ratownikiem TOPR, Jakubem Chornowskim.
Jak obserwujemy doniesienia z początków wakacji to góry zachęcają. My co chwilę ostrzegamy, że potrzebna jest wyobraźnia i umiejętność przewidywania.
- Trzeba brać pod uwagę co się może dziać w górach i co może nam zagrażać.
Pogoda w górach to materia ciężka do przewidzenia?
- Ona jest nie do przewidzenia. Zwłaszcza u nas. Prognozy, które mamy zawsze trzeba traktować jako tendencję. Należy założyć, że burze będą, jeśli jest takie ostrzeżenie, ale jeśli ostrzeżenia nie ma to nie jesteśmy w stanie założyć, że ich nie będzie.
Nasze góry są rozdeptywane. W górach jest spory ruch. Co pan czuje jak dostajecie wezwanie, idziecie w góry i widzicie, że ta osoba jest kompletnie nieprzygotowana?
- Jest tendencja, żeby się zachować jak rodzic, ale da się zauważyć naszą powściągliwość. Często ci ludzie nie mają pojęcia. Często nasze działanie jest niby bezsensowne, ale jakby nas nie było to może 10 minut później ta sytuacja by wyglądała gorzej. Ta osoba mogłaby się poślizgnąć, co jest problemem ostatnio. Mimo słabej zimy był intensywny opad śniegu w maju i ten śnieg jest odpowiedzialny za większość ostatnich wypadków.
Nie chciałbym wywoływać burzy medialnej, ale czy możemy powiedzieć, że mamy plagę nieprzygotowanych turystów w Tatrach?
- Jest tak, że te wypadki stąd się wzięły, ale byłbym ostrożny z rzucaniem haseł, że ludzie są coraz mniej odpowiedzialni. Wydaje mi się, że sytuacja nie ulega zdecydowanej zmianie. Ludzie coraz częściej chodzą w góry świadomie, ale nie maleje grupa osób, które chodzą nieświadomie.
Wiem ile jest szkoleń promujących bezpieczeństwo w górach. Gdzie te wszystkie apele lądują?
- One lądują u osób zainteresowanych. Im też się zdarzają wypadki. Góry nie są niczemu winne. Czasem za pasje trzeba zapłacić. Jednak jest też grunt, na który nasze słowa nie trafiają. To się nie zmienia. Pozytywny jest aspekt turystyki kwalifikowanej, także zimą, kiedy wiedzy trzeba mieć więcej. Jest sporo szkoleń lawinowych. My ich wykonujemy setki. Tu widać, że coraz więcej ludzi jest wyposażonych w sprzęt i odpowiednie obuwie. Latem tych rzeczy jest mniej. Mniej rzeczy trzeba ogarnąć. Uczulamy, że fakt, iż mamy lipiec i na nizinach kwitną kwiaty i jest ciepło, nie znaczy, że w górach nie ma śniegu. W tym roku jest go wyjątkowo dużo. Na szlaku na Rysy jest sporo śniegu. Mamy lato, ale w górach lato nie oznacza braku śniegu. Czasami nawet na taki 20 metrowy płat śniegu przydałby się czekan, raki i umiejętności.
Podobno ratownicy TOPR apelują do turystów, żeby kupowali ubezpieczenia górskie.
- Sytuacja wygląda tak, że pomoc naszych ratowników jest bezpłatna. Ktoś oczywiście za to płaci.
Rozumiem, że płacimy my, podatnicy?
- Dokładnie. Wszyscy płacimy. Źródło finansowania TOPR to ministerstwo, mamy także prywatnych sponsorów, bez których byłoby trudno. Jesteśmy także finansowani przez bilety wstępu do TPN. Sytuacja w Polsce jest jaka jest. Jak się zdarzy cokolwiek po stronie słowackiej, jak będą nam pomagać Słowacy to oni wystawią nam za to rachunek. Jak nie mamy ubezpieczenia to kilkutysięczny rachunek przyjdzie nam zapłacić.
A gdyby taki model wprowadzić u nas?
- Trudno o tym mówić. Po pierwsze za mało mamy teraz czasu i nie jest czas ku temu. To drastyczne zmiany. Po każdym wypadku, jak ktoś zawędruje w komentarze pod tekstami, zawsze są takie głosy. Jak będzie w przyszłości? Zobaczymy. Teraz pomoc jest bezpłatna. Jednak spadając ze Świnicy na stronę słowacką możemy się spodziewać rachunku. Podobnie w różnych miejscach w Europie. W Alpach w większości zapłacimy za pomoc jak nie mamy ubezpieczenia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
10:36
Zaginął 40-letni Damian Drebschok z Krakowa. ZDJĘCIE, RYSOPIS
-
09:54
Wolontariusze przegrywają z pogodą. Krynickie schronisko z pilnym apelem
-
09:40
Nowy Sącz: 20-miesięczne dziecko ofiarą przemocy? Miało ślady licznych urazów
-
08:57
Krzyż w szkolnym koszu. Religijny skandal, czy klasyczna dezinformacja?
-
08:15
Paweł Śliz o wyborach w Polsce 2050: "Zastanowimy się, czy powtarzać II turę, czy całe wybory"
-
07:26
Tym razem się nie udało. Katarzyna Kawa odpadła w pierwszej rundzie eliminacji do Australian Open
-
06:59
W Żabnie pojawi się siedem żab. A może ich być dużo więcej!
-
06:32
Zima trzyma Małopolskę. Mróz, śnieg i trudne warunki na drogach
-
06:07
Znów trudne warunki na drogach Małopolski. W wielu miejscach trasy są białe. RELACJA NA ŻYWO
-
22:07
"To jest sensacja"! Odnaleziono obraz Józefa Mehoffera "Powstanie warszawskie", dzieło można już oglądać w Krakowie
-
21:05
Pożar zakładu stolarskiego w Budzowie. Ogień gasiło 13 zastępów straży pożarnej
-
19:24
Wicepremier Kosiniak-Kamysz: Będzie wsparcie dla budowy metra i prace nad nowymi wariantami S7
-
18:37
Od 1 lutego w Wadowicach nie będzie porodówki. "Decyzja trudna, ale niezbędna"
-
18:14
Usłysz niewidzialne. Wyjątkowy seans „Grimmersive. Bracia Grimm dla dorosłych" - w ciemności i z dźwiękiem immerysyjnym
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze