- Taka zmiana w miejskim programie parkingowym jest niezrozumiała - przekonuje Grzegorz Stawowy, radny PO – W centrum należy wprowadzić wskaźniki, dlatego że plan miejscowy dla starego miasta nie wyklucza nowej zabudowy, dopuszcza też możliwość budowy oficyn. Należy też skorygować te wskaźniki, które są zaniżone, bo one są zaniżone zbyt mocno.
- Kraków mógłby skorzystać z doświadczeń innych samorządów, które, gdy miejsc postojowych nie można utworzyć np. w centrum, nakazują ich budowę miejsc w innych częściach miasta – mówi Włodzimierz Pietrus, radny PiS – Niektóre miasta określają inwestorom, że ma zorganizować miejsca parkingowe w jakimś kwartale. Czyli nie zwalniają go, bo w danym miejscu się nie da, tylko inwestor musi znaleźć miejsce gdzie indziej i traktowane jest to zamiennie.
Obecnie na tysiąc metrów kwadratowych powierzchni użytkowej hipermarketu przypada w Krakowie 50 miejsc postojowych. W wypadku biurowców jest to 30 takich miejsc.
Jacek Bańka/wm