Na razie mieszkańcy Krakowa mają do dyspozycji 1500 rowerów Wavelo. Według danych urzędu miasta, system miejskich jednośladów cieszy się sporym zainteresowaniem, bo krakowianie w niespełna rok pokonali rowerami ponad 2 miliony kilometrów. Tyle tylko, że zdaniem Macieja Ochałka - cyklisty z krakowskiej rowerowej masy krytycznej - system nadal wymaga poprawy.
Krakowski magistrat jest jednak zadowolony z systemu Wawelo i idzie o krok dalej. Chce znaleźć operatora, który uruchomiłby system miejskich... skuterów. Mieszkańcy podchodzą do pomysłu ostrożnie, choć sama idea się im podoba. "Na pewno przyczyniłoby się to do zmniejszenia korków w mieście. Skuter może znaleźć swoich amatorów, ale czy będzie bezpiecznie?" - zastanawiają się krakowianie.
Ci, którzy rowerem ani skuterem jeździć nie chcą, mogą natomiast wynająć samochód. Operator wypożyczalni chce niedługo rozszerzyć również o samochody dostawcze, które pomogą dowieźć do domu zakupy ze sklepów meblowych i budowlanych. Profesor Andrzej Szarata z Katedry Systemów Transportu Politechniki Krakowskiej ocenia, że "wypożyczany" transport, który funkcjonuje już w dużych miastach na całym świecie, to również niedaleka przyszłość i dobre rozwiązanie dla Krakowa.
Andrzej Szarata w rozmowie z Radiem Kraków podkreśla jednak, że system "wypożyczanego" transportu będzie atrakcyjny dla mieszkańców tylko wtedy, jeśli będzie tani i dobrze zintegrowany z komunikacją miejską. Aby działał dobrze potrzeba również bezpiecznych dróg i więcej ścieżek rowerowych, a tego wciąż nam... brakuje.
(Joanna Orszulak/ew)