Chodzi o codzienne kontrole osobiste, a także uniemożliwienie mu przebrania się i ogolenia przed rozprawą. Do tej pory przesłuchano co najmniej czterech sędziów Sądu Apelacyjnego. Wezwanie dostali ci, którzy przyjęli uchwały potępiające złe traktowanie w areszcie byłego prezesa krakowskiej apelacji. Oprócz nich zeznania złożyli unkcjonariusze Służby Więziennej i współosadzeni. Prokuratura podejrzewa, że w tej sprawie mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy.
O tym, że Prokuratura Krajowa wzywa na przesłuchania krakowskich sędziów, którzy przyjęli uchwały potępiające złe traktowanie w areszcie byłego prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie, poinformowały w poniedziałek m.in. oko.press, TVN24 i tygodnik "Polityka".
Prokuratura Krajowa poinformowała, że "opisywane w mediach przesłuchania krakowskich sędziów mają na celu zweryfikowanie informacji, czy były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie Krzysztof S., aresztowany w związku z zarzutami korupcyjnym, był w upokarzający sposób traktowany w zakładzie karnym".
Jak poinformowała PK, "postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte z urzędu w związku z publikacją tygodnika Polityka i uchwałami sędziów Sądów Apelacyjnego i Okręgowego w Krakowie, wskazującymi na bezprawne działania o charakterze represyjnym, jakim miał być poddany Krzysztof S.".
Niezależnie od prokuratury czynności wyjaśniające prowadzi Centralny Zarząd Służby Więziennej – podała także PK.
W maju sędziowie Sądu Apelacyjnego w Krakowie "w związku z informacjami dotyczącymi bezprawnych działań o charakterze represyjnym, jakim został poddany w zakładzie karnym w Rzeszowie b. prezes SA w Krakowie wyrazili w uchwale stanowczy sprzeciw wobec tych praktyk". Chodziło m.in. o opisane przez "Politykę" codzienne kontrole osobiste sędziego i uniemożliwienie mu przebrania się i ogolenia przed rozprawą. Podobne stanowisko zajęli wcześniej sędziowie Sądu Okręgowego w Krakowie.
"Opisane działania podjęte wobec pana sędziego odbieramy jako celowe, zmierzające do upokorzenia sędziego, jak też ukierunkowane na zdeprecjonowanie, zastraszenie i podporządkowanie środowiska sędziowskiego władzy wykonawczej" - napisali m.in. sędziowie SA w uchwale z 28 maja br.
Joanna Orszulak/PAP/bp