Dziś dzieci, które idą do szkoły, muszą poruszać się zabłoconym poboczem. Jak mówią mieszkańcy – często jest to wręcz niemożliwe.
– W okresie jesienno-zimowym i teraz wiosennym dzieci chodzące do szkoły na Kaczorówkę szły w błocie. Rowery trzeba było przeprowadzać – mówi mieszkanka ulicy Pękowickiej.
– Wcześniej ta droga była dobra nawet dla pieszych. Teraz, gdy pojawiają się większe opady, robi się ogromne błoto i nie da się tędy przejść. Trzeba nadrabiać drogi albo brudzić buty. Dla dzieci to duży problem – dodaje inny mieszkaniec.
Zdaniem miasta właściciel działki, przez którą przebiega ulica, działa legalnie. Zagrodzenie drogi nie odcina mieszkańców od dojazdu do domów – mogą oni korzystać z alternatywnej trasy. Problem jednak pozostaje uciążliwy.
Miasto Kraków zaproponowało budowę wąskiej drogi obok zamkniętego odcinka, współfinansowanej przez gminę Zielonki. Na to nie zgodził się jednak wójt.
– Uznałem, że jeśli inwestycja miałaby powstać, powinna uwzględniać także pieszych i rowerzystów. Na trzech metrach trudno to zapewnić – mówi wójt Zielonek, Mirosław Golanko.
Miasto znalazło więc inne rozwiązanie. Jak informuje wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik, trwają przygotowania do budowy drogi pieszo-rowerowej wzdłuż pobocza. Prace mają ruszyć 1 czerwca.
– Wydaliśmy już zlecenie, firma przygotowuje organizację ruchu. Prace potrwają około dwóch–trzech tygodni, ale musimy poczekać na odpowiednie temperatury. Droga będzie wykonana z destruktu – wyjaśnia Kracik.
Dodaje, że wyższe temperatury są konieczne, by materiał mógł się odpowiednio utwardzić.