Policja ustaliła, że kierowca srebrnego mercedesa jechał lewym pasem od strony ul. Bora-Komorowskiego. W pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem. Zjechał do prawej krawędzi jezdni, wypadł z drogi i uderzył w mur z cegieł.
Strażacy rozcięli auto i wyciągneli z niego ciężko rannego kierowcę. Przez dłuższy czas trwała reanimacja. Niestety mężczyzny nie udało się uratować.
Gdy na miejscu działały służby drogowe, ruch w stronę alei 29 Listopada odbywał się tylko jednym pasem.
Po wypadku na ul. Lublańskiej utworzył się prawie dwukilometrowy korek od strony Nowej Huty. W tej chwili nie ma tam utrudnień.