Ponad 1,5 tony przeterminowanej żywności zabezpieczył krakowski sanepid - ustaliło Radio Kraków. Chodzi o batony proteinowe oraz suplementy diety sprzedawane przez internet. Sprawa wyszła na jaw po zgłoszeniach dwóch konsumentów, którzy kupili produkty i zauważyli, że są po terminie ważności.
Posłuchaj co mówi Aneta Żebrowska z powiatowego Sanepidu w Krakowie
Ponad 1,6 tony przeterminowanej żywności zabezpieczył powiatowy sanepid w Krakowie w jednym z magazynów na terenie powiatu krakowskiego. Wśród produktów były m.in. batony energetyczne, napoje izotoniczne i suplementy diety.
O sprawie inspektorat powiadomili konsumenci, którzy zamówili przez internet produkty niespełniające norm - zepsute i po terminie ważności.
Kontrola wykazała, że część towaru - około 770 kilogramów batonów i suplementów - znajdowała się w kartonach i była przygotowana do sprzedaży, mimo upływu terminu przydatności. Kolejne blisko 940 kilogramów było co prawda oznaczone jako przeznaczone do utylizacji, jednak faktycznie nie zostało zutylizowane i mogło zalegać w magazynie od czerwca 2025 roku.
Jak informuje sanepid, produkty miały daty ważności sięgające czerwca i września 2025 roku. Ze względu na przeterminowanie mogły mieć zmieniony zapach, smak i właściwości, co stanowi zagrożenie dla konsumentów.
Przedsiębiorca przyznał się do wprowadzania do obrotu przeterminowanej żywności, jednak nie potrafił wyjaśnić swojego działania. Został ukarany najwyższą możliwą grzywną - sanepid nie ujawnia jej wysokości - oraz zobowiązany do natychmiastowej utylizacji zabezpieczonych produktów.
W poniedziałek planowana jest kolejna kontrola, która ma sprawdzić, czy przedsiębiorca wywiązał się z nałożonych obowiązków i zutylizował żywność.
Sanepid nie wyklucza również skierowania sprawy do prokuratury.
Jak podkreślają służby, przypadki sprzedaży przeterminowanej żywności się zdarzają, jednak tak duża skala jest wyjątkowa. Inspektorzy badają teraz m.in. pochodzenie produktów i sprawdzają, czy przedsiębiorca nie nabywał ich jako odpadów od producentów.