Najważniejszym elementem wydarzenia była liturgia pokutna, która została odprawiona o godzinie 19.00 w Bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w Krakowie. To pierwsze tego typu nabożeństwo w Polsce.
Polscy biskupi prosili o przebaczenie za grzech pedofili.
W Krakowie, w trakcie nabożeństwa pokutnego za nadużycia seksualne osób duchownych wobec dzieci i młodzieży, prośbę o przebaczenie wyrażał biskup płocki Piotr Libera. „Zawstydzeni i skruszeni prosimy o przebaczenie. Prosimy Boga i prosimy ludzi skrzywdzonych przez kapłanów” - mówił hierarcha, który przyznawał, że problem pedofili dotyczy również polskiego Kościoła "Wyznajemy to nie po to tylko, żeby odzyskać mityczną wiarygodność Kościoła, nie po to, żeby zrobić unik przed kolejnym ciosem. Czynimy to, bo tak trzeba.”
Posłuchaj:
]Biskup Libera przytaczał dramatyczną relację kobiety molestowanej przez księdza.
W trakcie nabożeństwa w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa odczytane były fragmenty Pisma Świętego oraz Modlitwa Przebaczenia. Modlono się o przebaczenie dla tych, którzy "wykorzystali małych i słabych". Wśród odczytujących wezwania była osoba pokrzywdzona.
W liturgii uczestniczyli między innymi prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak, nuncjusz apostolski arcybiskup Celestino Migliore, czy metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz.
Konferencję rozpoczęła msza św. odprawiana przez krakowskiego metropolitę kardynała Stanisława Dziwisza.
"Zło popełniane przez niektórych powraca do nas nieufnością i podejrzliwością ludzi. Oczyszczenie nie jest proste ani bezbolesne, nie wolno nam jednak porównywać bólu oczyszczenia z bólem krzywdy, jakiej ze strony niektórych kapłanów doznało wielu młodych" - mówił metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz w homilii podczas mszy otwierającej konferencję, poświęconą ofiarom molestowania przez duchownych. - "Ludzie muszą wiedzieć, że w kapłaństwie i w życiu zakonnym nie ma miejsca dla kogoś, kto mógłby skrzywdzić młodych. - mówił metropolita krakowski, przywołując słowa papieża Jana Pawła II, skierowane do amerykańskich biskupów w kwietniu 2002 roku.
Jak dodał ksiądz Jacek Prusak, jezuita i wicerektor Akademii Ignatianum w Krakowie, "każda jedna ofiara warta jest tego, by nie popełnić błędu. Konferencja ma służyć uwrażliwieniu ludzi Kościoła na to zjawisko i uczeniu ich przeciwdziałać rzeczom, które widzą, a które mogą potem doprowadzić do tragedii". Według wicerektora Akademii Ignatianum, część środowiska duchownego wypracowała reakcje obronne - to dlatego, że problem społeczny sprowadzono do problemu Kościoła.
[Posłuchaj ks. Jacka Prusaka
Konferencja w Akademii Ignatianum potrwa do 21 czerwca.
Fragment rozmowy porannej w Radiu Kraków. Gościem Jacka Bańki była Dominika Kozłowska, szefowa miesięcznika Znak.
Dzisiaj w Krakowie kościół przeprosi za przypadki molestowania seksualnego. Co powinno być konsekwencją tego gestu?
- Nie wiemy jeszcze. Możemy tylko przypuszczać. Są dwie interpretacje. One są skrajne. Jedna jest taka, że ta liturgia pojednania, z powodu tych wszystkich okoliczności, że nie zostały imiennie zaproszone wszystkie ofiary, nie została zaproszona fundacja „Nie lękajcie się”, sprawia, że ten gest zawiśnie w próżni. Nie wiemy czy dojdzie do realnego pojednania ofiar z kościołem. To pewien gest otwarcia i uznania win. To ważne, po tym nikt w kościele nie będzie mógł rozmywać tego problemu. Będą tam najwyżsi przedstawiciele kościoła. To będzie kamień milowy. Z drugiej strony niektórzy mówią, że to będzie miało korzystny wpływ dla instytucji a nie dla ofiar.
Sama konferencja ma charakter zamknięty. To rodzi domysły. Zaproszeni zostali przedstawiciele tylko wybranych mediów a mediów publicznych już nie. Trudno odeprzeć wrażenie, że nie wszystko będzie jasne a dyskusja będzie sprofilowana.
- Ojciec Adam Żak, który w zeszłym roku został powołany na stanowisko Pełnomocnika ds. ochrony dziecka i założył takie centrum wyjaśniał te intencje tak, że to jest konferencja naukowa, żeby przemyśleć dotychczasowe działania. To główny cel. Ma się tu także pojawić jedna z ofiar, chodzi o to, żeby jej tożsamość nie została ujawniona. Można sobie wyobrazić co by było jakby dziennikarze poznali jej tożsamość. Ta osoba nie wyszła do mediów i nie chce publicznie o tym mówić. Takie były wyjaśnienia. Chodziło także o spokój tego wydarzenia.
Jest takie wrażenie, że dyskusja będzie skoncentrowana na sprawcach a nie ofiarach.
- Zobaczymy. Może warto wrócić do tej rozmowy po konferencji. Program jest skoncentrowany na próbie diagnozy. Tam będzie mówił ojciec Adam Żak. On miał rozpoznać skalę problemu w Polsce. Wtedy będziemy mogli dobrać sposoby reagowania. Sprawa ma charakter publiczny. Być może ona powinna być otwarta dla mediów.
Przeczytaj całą poranną rozmowę
(Anna Łoś, Aleksandra Ratusznik/ko)