Krakowską giełdę elektroniczną w swoim życiu odwiedził choć raz każdy krakowianin. Jeszcze 15 lat temu przy ul. Balickiej raz w tygodniu powstawało prawdziwe miasto piratów - setki stoisk z nielegalną muzyką, filmami i grami. Dyskografię swojego ulubionego artysty można było zdobyć za 15 złotych, a później za 5 złotych wymienić na inną płytę.
W ostatnich latach ruch na giełdzie znacznie zmalał. Krakowianie zaczęli filmy i muzykę ściągać przez internet. Nie oznacza to jednak, że piraci zniknęli. Regularnie na giełdę organizowane są policyjne naloty. Podczas ostatniej akcji mundurowi zabezpieczyli 5300 nielegalnych płyt. Zatrzymali też dwie osoby, przez które legalni producenci stracili ponad pół miliona złotych. 25 i 27-latkowi grozi do 5 lat więzienia.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: