Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami czeka na wyniki badań barana, którego inspektorzy KTOZ-u zabrali z mini zoo. Pracownicy organizacji dostali zgłoszenie, że zwierzęta są tam trzymane w bardzo złych warunkach. Nie miały dostępu do pożywienia, ani wody pitnej. W najgorszym stanie był baran. "Baran miał problem z podniesieniem się. Cały drżał. Miał przerośnięte kopyta, a to co, go okrywało to był filc wymieszany z błotem. Był też wygłodniały" - mówiła Radiu Kraków Paulina Boby, kierownik KTOZ-u.
Funkcjonariusze policji zabezpieczyli dokumenty i nagrania. Sprawdzają, czy zwierzęta przebywały tam legalnie i były bezpieczne. Postępowanie toczy się w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami. Grożą za to 2 lata pozbawienia wolności.
(Teresa Gut/ko)