Mężczyźni byli gośćmi hotelu, to tam doszło do kłótni. Po wyjściu z budynku jeden z mężczyzn, Seweryn W., wsiadł do auta i potrącił kolegę, potem uciekł z miejsca zdarzenia. Pół godziny później wrócił. Jadąc ścieżką pieszo-rowerową ponownie potrącił pokrzywdzonego i przejechał po nim.
W wyniku tego zdarzenia pokrzywdzony doznał bardzo poważnych obrażeń czaszki. Praktycznie wszystkie kości twarzy miał zmiażdżone, także kości czaszki; do tego jeszcze uraz kręgosłupa. Przeżył to zdarzenie, ale jest w bardzo ciężkim stanie
- mówi prokurator Oliwia Bożek-Michalec z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Seweryn W. został zatrzymany. Usłyszał zarzuty, grozi mu dożywocie. Jak się okazało - z podejrzanym w samochodzie znajdował się jego inny znajomy. Ten mężczyzna usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy. Wobec Seweryna W. zastosowano trzymiesięczny areszt.