Boom budowlany w Krakowie trwa od dobrych paru lat. Betoniarki, dźwigi, ciężki sprzęt - właściwie w każdej dzielnicy "coś" się buduje. Niestety, nie zawsze zgodnie z prawem czy dobrymi sąsiedzkimi obyczajami.
Przykłady z dwóch ostatnich dni. Mieszkańcy osiedla Teatralnego w Nowej Hucie przez ponad miesiąc walczyli z inwestorem, który ignorując przepisy, budował przed ich blokami sześciopiętrowy apartamentowiec. Wczoraj o podobnej sytuacji zaalarmowali nas mieszkańcy osiedla przy ulicy Hoffmanowej.
Podobne przykłady można by wymieniać bez końca. Zebraliśmy te najbardziej powszechne w Krakowie "grzechy" developerów:
1. Za ciężkie samochody wjeżdżające na budowę. Bardzo często zdarza się, że betoniarki ważą więcej niż zezwala na to ZIKiT. A przeładowane samochody niszczą drogi osiedlowe.
2. Brudne opony ciężarówek. Po ich śladach bez problemu można poznać, gdzie w Krakowie powstają nowe bloki. W tym roku straż miejska interweniowała w tej sprawie aż 544 razy, a mamy dopiero lipiec. Kierowców ukarano 96 razy, sporządzono 3 wnioski do sądu i udzielono 165 pouczeń.
3. Wycinka drzew pod budowy.
4. Jeśli termin goni, to cisza nocna od 6:00 do 22:00 przestaje obowiązywać.
5. Mieszkańcy traktowani przez deweloperów jako zło konieczne. W ekstremalnych przypadkach między inwestorem a oburzonymi mieszkańcami dochodzi nawet do rękoczynów.
- Deweloperzy łamią przepisy, bo jest na to milczące przyzwolenie - komentuje Michał Malczyński z portalu Krowoderska.pl. Według niego, inwestorzy kierują się przede wszystkim tym, aby wybudować dużo i ekonomicznie na działce, którą udało się im kupić od miasta. Dobro i spokój mieszkańców, którzy sąsiadują z budową jest zupełnie pomijany. Jak dodaje, największym przewinieniem jest jednak to, że deweloperzy wnoszą do magistratu o zmiany w dotychczasowych planach miejscowych i budują bloki w miejscach, gdzie nie powinny stanąć. - Przy obecnej sytuacji na rynku mieszkaniowym, gdzie nie brakuje nabywców, za to lokali jest mało, nie mamy co liczyć na mocne postanowienie poprawy ze strony deweloperów - konkluduje Malczyński.
A może państwo chcieliby dorzucić coś do naszej listy deweloperskich grzechów? Numer do kontaktu 12 20 03 333
(Joanna Orszulak/mk)