Firma w krótkim oświadczeniu przeprosiła za zaistniałą sytuację i zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji.
Ta sprawa spowodowała burzę na portalach społecznościowych i w ogólnopolskich mediach. Została też oceniona przez słuchaczy Radia Kraków jako blamaż tygodnia. Kierowca, który zostawił niewidomą na dworcu w Krakowie został zwolniony. Jednak poszkodowana uważa, że powinien wrócić do pracy. Zarówno ona jak i jej bliscy, którzy z nią podróżowali zapewniają, że wystarczają im słowa przeprosin, które padły ze strony przewoźnika dzień po zdarzeniu. Są też w kontakcie z właścicielem firmy przewozowej, który zapewnił, że przemyśli zmianę swojej decyzji o zwolnieniu kierowcy.
Poszkodowana w marcu wygrała głośny proces sądowy z okulistą, który odwołał wizytę gdy dowiedział się, ze w jego gabinecie pojawi się pies przewodnik. W przypadku sprawy busa od poczatku zapowiadała, że nie chce kolejnego sporu.
Niewidomej kobiety nie wpuszczono do busa, bo podróżowała z psem przewodnikiem
Katarzyna Maciejczyk/bp