Stanowisko wrocławskiego klubu
W opublikowanym oświadczeniu władze Śląska Wrocław powołują się przede wszystkim na kwestie bezpieczeństwa. Zgodnie z komunikatem, decyzja jest wynikiem:
Szczegółowej analizy ryzyka: Klub argumentuje, że obecność zorganizowanej grupy mocno zantagonizowanych kibiców stwarza realne prawdopodobieństwo naruszenia porządku publicznego.
Przepisów prawa: Śląsk powołuje się na ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych, wskazując na swoje obowiązki jako organizatora wydarzenia.
Decyzji innych klubów: Wrocławianie przypominają, że w ciągu ostatnich dwóch sezonów około 20 innych drużyn podjęło analogiczne kroki wobec fanów Wisły, co w ich ocenie potwierdza istnienie obiektywnych przesłanek do zamknięcia sektora gości.
Władze Śląska podkreśliły również, że jako organizator imprezy masowej nie mogą kierować się presją medialną, lecz wyłącznie chłodną oceną sytuacji i dbałością o bezpieczeństwo wszystkich uczestników meczu.
Presja trybun i widmo bojkotu
Nie jest jednak tajemnicą, że tłem dla oficjalnego stanowiska klubu jest napięta sytuacja na linii zarząd – najzagorzalsi kibice Śląska. Fanatycy wrocławskiego zespołu postawili władzom klubu twarde ultimatum: wpuszczenie kibiców Wisły na Tarczyński Arena miało skutkować całkowitym bojkotem spotkania przez "młyn" gospodarzy. W kuluarach mówiło się nawet o groźbie bojkotu wszystkich domowych meczów do końca sezonu.
Wiele wskazuje na to, że w obliczu tak radykalnych zapowiedzi, klub z Wrocławia zdecydował się zapobiec otwartemu konfliktowi z własnymi kibicami, nawet za cenę ewentualnych kar finansowych ze strony Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Kolejny zamknięty sektor
Decyzja Śląska wpisuje się w szerszy kontekst trwającego od dłuższego czasu ogólnopolskiego bojkotu środowisk kibicowskich wobec fanów Wisły Kraków. Sektor gości we Wrocławiu to kolejny, który pozostanie zamknięty dla sympatyków "Białej Gwiazdy", mimo wcześniejszych, nieoficjalnych doniesień o możliwej interwencji samego prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy.
Sytuacja pozostaje napięta, a doświadczenia z poprzednich wyjazdów pokazują, że kibice Wisły, pomimo braku biletów i zakazów stadionowych, często decydują się na podróż za swoją drużyną, by wspierać ją zza bram obiektu. Czy naprawdę łatwiej zabezpieczać grupę pod stadionem zamiast na sektorze gości? Smutne jest to, że Wisła w meczu z drużyną, która walczy o awans do ekstraklasy została pozbawiona wsparcia swoich kibiców. Na stadionie we Wrocławiu mogło zasiąść nawet dwa tysiące fanów „białej gwiazdy”.