Jubileusz GOPR
To już 60 lat istnienia Grupy Podhalańskiej GOPR. Ratownicy działający na terenie Podhala właśnie w ten weekend świętowali swój jubileusz. Warto przypomnieć, że grupa GOPR mająca centralę w Rabce, obsługuje obszar ponad 4 tysięcy kilometrów kwadratowych od Babiej Góry poprzez Beskid Wyspowy, Gorce aż po Pieniny. I co roku do dyżurnego ratownika GOPR spływają setki wezwań o pomoc od turystów którzy albo zabłądzili, albo też ulegli wypadkowi czy kontuzji. Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR podkreśla, że w każdych górach, bez względu na ich wielkość, liczy się przede wszystkim szybkość i fachowość niesienia pomocy osobom poszkodowanym
[Posłuchaj: ]
Obecnie w podhalańskiej grupie Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego jest 324 ratowników od kandydatów, poprzez osoby czynne aż po seniorów którzy są w stanie pozasłużbowym. Ratownicy pełnią dyżur przez cały rok pomagając turystom jak i kontuzjowanych narciarzom w sezonie zimowym.
Góralskie nomowiny czyli zaręczyny pod Tatrami. W niedzielę w Bustryku położonym na zboczu Gubałówki odbyło się wielkie święto góralskiego folkloru. Dla wszystkich turystów i mieszkańców, w ramach cyklu imprez Tatrzańskich Wici, odbywały się tam nomowiny. W programie były wybory "Dobrej Gaździny i "Sykownego Chłopa", czyli konkurs na najlepszych gospodarzy z całego Podhala. Andrzej Buńda, zastępca wójta gminy Poronin tłumaczy, że podstawową zaletą dobrej gaździny musi być spryt i pracowitość
[Posłuchaj: ]
Warto przypomnieć też, że w w tradycji góralskiej, nomowiny to spotkanie rodzin przyszłej młodej pary. Choć jak dowiedział się nasz zakopiański reporter czasami z planów młodych niewiele wychodziło:
[Posłuchaj: ]
Wybory Dobrej Gaździny i Sykownego Chłopa i wspólna zabawa w Bustryku w ramach XIII Tatrzańskich Wici trwała do późnego wieczora.
Święto pstrąga
Górski pstrąg na 1001 sposobów. W Białym Dunajcu najlepsi szefowie kuchni z całego Podhala rywalizowali w konkursie na Najlepszą Potrawę z Pstrąga. Impreza organizowana była już po raz trzynasty i skupia tych, którzy przygotowują ten słynny górski przysmak często w niekonwencjonalny sposób. Można było spróbować tę słynna górską rybę podaną w niekonwencjonalny sposób. Jan Karpiel Bułecka przypomina też, że górale dość późno przekonali się do smaku ryb i wcześniej pstrągi rzadko gościły na stole.
[Posłuchaj: ]
W Białym Dunajcu najlepsi kucharze przygotowywali specjalne dania z górskiego pstrąga a wszyscy chętni mogli wziąć udział w konkursie wędkarskim.
Przemek Bolechowski/bp