Władze PKP Cargo zaproponowały pracownikom zatrudnienie w Katowicach, ale według Henryka Sikory - szefa kolejarskiej Solidarności- z tej oferty będzie mogło skorzystać niewielu.
- Jeżeli nie wystarczą rozmowy z politykami i będziemy dalej ignorowani przez zarząd spółki Cargo, bo nawet nie dostajemy już odpowiedzi na nasze pisma, pozostaje nam protest na ulicy. Widocznie w tym kraju czasem tak trzeba - mówi Radiu Kraków Sikora.
Rezolucję w sprawie zachowania w Krakowie miejsc pracy przyjmie w przyszłym tygodniu prawdopodobnie małopolski sejmik. Wcześniej zrobiła to już krakowska Rada Miasta.
"Wielu ludzi pracowało w obronie krakowskiego ośrodka i go wspierało. Występujemy w tej samej roli. Nikt nie cieszy się z tego, gdy w Małopolsce ubywa miejsc pracy" - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Witold Kozłowski, szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w małopolskim sejmiku.
Przypomnijmy, w lutym tego roku przed Urzędem Wojewódzkim zgromadziło się około 200 osób. Zirytowani sytuacją w PKP pracownicy przynieśli przed Urząd nie tylko petycję, ale także race. Odpalali petary i domagali się ochrony państwa. Petycję pracowników PKP odebrał od protestujących urzędnik wojewody.
(Jacek Bańka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: