Obrońcy zwierząt zaczęli zbierać podpisy po ostatnich upałach twierdząc, że zakaz postoju koni na słońcu nie wystarcza. Konie pracują bowiem ponad siły przez cały rok.
Do listy z podpisami dołączono kilkanaście filmów, nakręconych przez działaczy Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt. Obrazują one m.in. przypadki łamania dotychczasowych przepisów związanych z pracą koni na Rynku Głównym.
Według sygnatariuszy apelu: dotychczasowe przepisy nie chronią skutecznie bezpieczeństwa i zdrowia koni, które narażone są na udrękę w oparach smogu, natężonym ruchu ulicznym i najwiekszych upałach. Konie pracują nawet temperaturach znacznie przekraczających regulaminowy poziom 28 stopni na wyznaczonym, zacienionym termometrze w Sukiennicach, gdyż pewne ograniczenia w tym zakresie obowiązują tylko między godziną 13 a 17, podczas gdy latem znacznie wyższe temperatury panują często od rana do późnego wieczora. Na dodatek perfidia tych iluzorycznych obostrzeń polega na tym, że konie nie pracują w cieniu, ale w skwarze sięgającym nawet 40 stopni, a nawet tak fikcyjne wymogi bywają lekceważone w praktyce.
Ponadto, jak wynika z monitoringu KSOZ, dorożkarze zlekceważyli także dość powszechnie niedawne zalecenia magistratu, aby nie wykorzystywać koni do pracy w największe upały, a ignorowane były również wprowadzane okresowo wydłużone zakazy stacjonowania dorożek na krakowskim rynku.
Z pisma do Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt, wystosowanego z upoważnienia prezydenta przez sekretarza miasta Pawła Stańczyka wynika, że prezydent dostrzega zgłoszony problem, ale na obecnym etapie całkowitego zakazu wykorzystywania wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek po ulicach Krakowa wprowadzać nie zamierza. Zamiast tego Wydział Spraw Administracyjnych UMK ma przedstawić informacje na temat innych działań podejmowanych w tej sprawie.
mat.prasowe/bp