- Chleb jest twardy a porcje są zbyt małe, żeby rano mieć energię. Poza tym muszę czekać nawet godzinę na jedzenie przy jednym z tych wozów, chociaż ludzi nie ma tak wielu - mówi Oskar, pielgrzym ze Stanów Zjednoczonych.
Punktów, w których wydawane jest jedzenie, przygotowano 15. Organizatorzy podkreślają, że ich zdaniem kłopoty z jedzeniem do incydenty w większości food-pointów wydawanie obiadów idzie sprawnie.
(Karol Surówka/ko)