W Małopolsce operacje zaćmy w ramach NFZ są wykonywane w 21 placówkach. Rocznie NFZ przeznacza na wykonywanie tego zabiegu ponad 35 milionów złotych, czyli ponad połowę nakładów na okulistykę (ponad 57 mln), ale to i tak za mało. Osób ze skierowaniem na operację przybywa. Pod koniec 2014 roku na zabieg czekało 43 tysiące osób, teraz kolejka liczy 45 tysięcy pacjentów. "W naszym szpitalu na operację zaćmy czeka około 8 tysięcy pacjentów. W zeszłym roku kolejka została skrócona, bo zmniejszono wycenę zaćmy, więc za te same pieniądze operujemy rocznie 600 zabiegów więcej. Kolejka jednak ciągle jest, a problem narasta ze względu na starzejące się społeczeństwo" - podkreślała w rozmowie z Radiem Kraków lek. med. Ilona Pawlicka - dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Okulistycznego w Krakowie.
Małgorzata Pacholec, dyrektor Polskiego Związku Niewidomych, przekonywała, że NFZ powinien zwiększyć budżet na okulistykę. "W ostatnich latach na okulistykę wydawano bardzo mało pieniędzy w naszym kraju. W porównaniu z innymi krajami europejskimi proporcjonalnie jesteśmy na szarym końcu przeznaczania pieniędzy na ochronę zdrowia. NFZ musi zrozumieć, że jeżeli nie zainwestuje we wzrok obywateli, ci obywatele staną się osobami niepełnosprawnymi, które obciążają swoje rodziny i budżet państwa" - mówiła Małgorzata Pacholec.
Jak tłumaczyła w rozmowie z Radiem Kraków Aleksandra Kwiecień - rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ, z długim oczekiwaniem na operację zaćmy mierzą się także inne województwa. "Zapotrzebowanie jest tak duże, że przekracza nasze możliwości. Prawdopodobnie nawet cały budżet nie byłby w stanie pokryć tak ogromnego zapotrzebowania". Kwiecień zapewniała, że NFZ każdego roku stara się zwiększać budżet, nie tylko na okulistykę.
Pacjent chory na zaćmę ma wyjście, choć kosztowne. Może pojechać za granicę: do Czech czy Niemiec i tam zapłacić za operację (ok. 2500zł), a potem czekać na zwrot kosztów. Dotąd w NFZ złożono 231 jeden wniosków, zwrot dostało 185 osób. "NFZ zwraca koszty operacji w ramach dyrektywy transgranicznej, do poziomu finansowania tej procedury w Polsce" - mówi Aleksandra Kwiecień, a to oznacza, że NFZ może nie wrócić 100 procent poniesionych kosztów.
Podczas środowej konferencji poruszono też kwestię dopłat do leczenia, które - zdaniem Polskiego Związku Niewidomych- mogłyby podnieść jakość przeprowadzanych zabiegów. Polski Związek Niewidomych przygotował w tej sprawie petycję do Ministerstwa Zdrowia i NFZ. "Dziś NFZ refunduje tylko te najprostsze soczewki. One są dobre dla większości, ale są też tacy ludzie, którzy mogliby dzięki lepszym soczewkom zyskać dużo więcej" - mówiła Małgorzata Pacholec. NFZ tłumaczy, że obecne prawo nie pozwala pacjentowi dopłacać do leczenia na fundusz. By było to możliwe konieczna jest zmiana ustawy.
Więcj informacji o liczbie osób oczekujących na udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej i średnim czasie oczekiwania można uzyskać pod numerami 800 007 797 (bezpłatna infolinia) oraz 12 29 88 386; 12 29 88 404.
(Aleksandra Ratusznik/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: