Zdaniem Łukasza Gibały pismo jest reakcją na słowa posła PiS Jarosława Szlachetki, który w poniedziałek na antenie Radia Kraków powiedział, że "Gibałą powinna zająć się PKW".
Co do pana Gibały to dziwię się. Może Państwowa Komisja Wyborcza zajęłaby się tym? Pan Gibała już zaczął kampanię, a nie ma jeszcze kalendarza kampanii. Ta książka to program wyborczy. To jest problem. Krajowe Biuro Wyborcze powinno się temu przyjrzeć - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków poseł Jarosław Szlachetka. WIĘCEJ
"Jedyny konkretny argument, który pojawia się w tym piśmie to taki, że zleciłem sondaż przedwyborczy. Przecież Platforma Obywatelska i PiS cały czas zlecają takie sondaże. I jakoś nikt nie czyni z tego zarzutów. To jest jak najbardziej legalne działanie. Argument uważam za niepoważny. Cała sprawa pachnie mi podtekstem politycznym i próbą zdyskredytowania mnie" - komentuje Gibała.
Szef "Logicznej Alternatywy" podkreśla, że nie zdecydował jeszcze, czy będzie brał udział w walce o fotel prezydenta Krakowa. Swoje dotychczasowe działania określa jako "pokazywanie mieszkańcom nowych pomysłów na Kraków". Gibała już widnieje na billboardach, reklamując swoją książkę poświęconą wizji Krakowa. Jego stowarzyszenie zamówiło tez sondaż przedwyborczy, w którym były poseł jest jednym z kandydatów na prezydenta Krakowa.
Czytaj także: Gorący fotel prezydenta Krakowa. Sondaż przedwyborczy czy sondaż na polityczne zlecenie?
(Joanna Orszulak/ew)