Nasz reporter Marcin Friedrich rozmawiał z dyrektorami szkół i wydziałem edukacji magistratu. Czy rzeczywiście opieka nad dziećmi będzie zapewniona? Wygląda na to, że nie. Dziennikarz, także jako rodzic, otrzymał od dyrektora szkoły specjalny list, w którym przeczytał, że 97 procent nauczycieli opowiedziało się za przystąpieniem do akcji strajkowej, w związku z czym prosi on o zapewnienie dziecku opieki we własnym zakresie.
Przygotowanie się na taką konieczność radzi też rodzicom po posiedzeniu specjalnego zespołu szefowa wydziału edukacji w krakowskim magistracie Ewa Całus. „Rodzice muszą być czujni. Apeluję o przygotowanie planu awaryjnego, na wypadek, gdyby dana szkoła nie była otwarta. Przede wszystkim dyrektorzy muszą zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Jeżeli nie mają wystarczająco dużo nauczycieli, by zorganizować zajęcia opiekuńcze, to wręcz nie wolno im otworzyć placówki. Bo gdyby coś się wydarzyło, to na nich spoczywa odpowiedzialność” - podkreśla Ewa Całus.
Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Mimo zaklinań prezydenta miasta, szkoły i przedszkola będą zamykane, bo nie da się zapewnić opieki dzieciom, gdyż nie będzie wystarczającej liczby nauczycieli. „99% pracowników zgłosiło protest. W zasadzie tylko dwóch pracowników zaoferowało pomoc, gdyby strajk odbył się w czasie egzaminów. Cała reszta strajkuje. Strajkuje 100% nauczycieli przedszkolnych. Jeżeli otrzymam komunikat, to będę musiała podjąć decyzję o zamknięciu placówki. Mam pod opieką 100 przedszkolaków i 400 uczniów. Nie mogę zapewnić im bezpieczeństwa, mając do dyspozycji siebie, wicedyrektora i dwóch katechetów” - mówiła Paulina Serednicka, dyrektor zespołu szkolno-przedszkolnego nr 4 w Krakowie.
W najbliższych dniach na krakowskim portalu edukacyjnym mają się pojawić praktyczne porady dla rodziców. Między innymi taka, że przysługuje im możliwość wzięcia opieki nad dzieckiem do lat 8. Jest ona płatna, tak jak zwolnienie, czyli otrzymuje się 80 procent wynagrodzenia.
Obrady Rady Dialogu Społecznego o sytuacji w oświacie zawieszono do piątku do godz. 8."Rząd zaprezentuje nową propozycję. Ustosunkujemy się również do propozycji strony społecznej" - powiedziała w środę wicepremier Beata Szydło po kolejnej turze rozmów z nauczycielskimi związkami zawodowymi.
"Poprosiliśmy o to, żeby była przerwa do piątku do godz. 8 rano. Wtedy się spotkamy, rząd zaprezentuje swoją nową propozycję" - mówiła Szydło po zakończeniu środowych obrad nadzwyczajnego posiedzenia Prezydium Rady Dialogu Społecznego.
Zapewniła też, że w piątek rząd odniesie się do propozycji oświatowych związków zawodowych. "Analizujemy w tej chwili pewne możliwości. Będziemy również ustosunkowywać się do propozycji, którą otrzymaliśmy ze strony społecznej" - podkreśliła.
(Marcin Friedrich/PAP/ew/łk)