W połowie kwietnia Aleje Trzech Wieszczów były zmywane przez trzy polewaczki naraz. Potem pobrano próbki tego, co znalazło się w wodzie. Są już oficjalne wyniki badań. "To, co eksperci zebrali, robi wrażenie. Wygląda jak błoto. Najgorsze, że może być nośnikiem metali ciężkich. Polecam powąchać. Pachnie zagniłą frakcją organiczną" - mówi dr Agnieszka Generowicz z Politechniki Krakowskiej.

fot: M. Skowronek
Jak dodaje Agnieszka Generowicz, z każdym kolejnym zmyciem ulicy zebranych substancji było mniej, co oznacza, że metoda jest skuteczna. Według naukowców mycie ulic zmniejszy zanieczyszenie środowiska w Krakowie i poprawi jakość powietrza. Na świecie takie metody już są stosowane, ale w Polsce Kraków jest pierwszym miastem, które podjęło tę inicjatywę. Co ważne, zmywanie pozwoli zmniejszyć zanieczyszczenie nie tylko samych ulic, ale także ścieków, gleby i powietrza.
Naukowcy ustalili, że Aleje Trzech Wieszczów należy myć codziennie jeden raz. A raz na dwa tygodnie właśnie tą metodą - czyli trzy przejazdy trzech polewaczek, trzy dni z rzędu. MPO zapewnia, że Aleje Trzech Wieszczów już są czyszczone w ten właśnie sposób.
To jednak dopiero początek całego procesu, bo podobne badania będą prowadzone w innych częściach miasta. Od przyszłego roku wszystkie ulice mają być pielegnowane podobnie jak Aleje Trzech Wieszczów. To jedno z działań, które ma się przyczynić do walki ze smogiem i w ogóle z zanieczyszczeniami w mieście.
W tym roku na oczyszczanie Krakowa przeznaczono 57 milionów złotych, z czego 24 pochłonęło odśnieżanie zimowe, a 33 miliony - zmywanie ulic. W przyszłym roku MPO chce na ten cel o 20 milionów więcej. Samo badanie kosztowało kilkanaście tysięcy i MPO jest przekonane, że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto.
(Maciej Skowronek/ko/bp)
Obserwuj autora na Twitterze: