Jednak zdaniem Piotra Kempfa z Zarządu Zieleni Miejskiej, nie da się zaplanować w budżecie wykupu terenów zielonych, bo to, czy miasto może je nabyć, zależy tylko od decyzji prywatnego właściciela. "Musimy być przygotowani na to, że w ciągu roku będą poprawki w momencie, w którym właściciel będzie chciał to nam sprzedać" - mówi. Dlatego urzędnicy odpowiadają - wykupujmy, ale na bieżąco.
Największym terenem zielonym, jaki udało się wykupić miastu z rąk prywatnego właściciela, jest Zakrzówek. Ten kosztował 26 milionów złotych i wkrótce rozpocznie się tam budowa miejskiego parku. Wtedy pieniądze na wykup nie były zaplanowane w budżecie. Mimo to urzędnikom udało się wygospodarować potrzebną kwotę przy pomocy poprawek budżetowych.