Okazuje się, że w Krakowie na niewidomych czyha całe mnóstwo pułapek. Największą - szczególnie przy takich ruchliwych arteriach jak Aleje Trzech Wieszczów - są oczywiście pędzące pojazdy. Nasza reporterka miała to szczęście, że asekurował ją Krzysiek Burański. Ten wraz z psem przewodnikiem Ursusem bardzo uważali, żeby nie weszła na jezdnię wprost pod koła samochodu.
Inną przeszkodą był brak komunikatów dźwiękowych w autobusie. Jednak jak zapewnia Lilianna Jakiel z Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Krakowie tabor jest sukcesywnie wymieniany i niebawem w 100% będzie wyposażony w opcję zewnętrznego zapowiadania głosowego. "Aleje to obwodnica obsługiwana już nowoczesnym taborem. Każdy nowy zakupiony autobus ma już w standardzie opcję głosową. Jeszcze w tym roku pojawi się ich 160" - zapowiada Lilianna Jakiel.
Wieści te napawają optymizmem. Autobusy, które dzięki komunikatowi dźwiękowego informują pasażerów o numerze linii oraz kierunku jazdy w bardzo prosty sposób mogą ułatwić osobom niewidomym poruszanie się po mieście.
(Martyna Masztalerz/ew)