"To prędzej czy później musi nastąpić, bo robimy się społeczeństwem rozwarstwionym. Bogate osiedla z ochroniarzami, a reszta obywateli ma martwić się o siebie. Poza tym praktyka uniemożliwiania - po nabyciu gruntów - korzystania z ciągów komunikacyjnych jest przerażająca. To złe rozumienie prawa. Obywatele zaczęli grodzić szlabanami drogi, do których mieli tytuły prawne i pobierać opłaty. To już przestało być śmieszne. Tam, gdzie są ciągi komunikacyjne, nastąpi rozgrodzenie" - przekonuje radny Krzysztof Durek.
Jak jednak uspokaja Tomasz Urynowicz, radny Prawa i Sprawiedliwości, demontaż ogrodzenia będzie przeprowadzany jedynie w uzasadnionych przypadkach. "W kwestiach bezpieczeństwa i drożności dróg - nie ma wątpliwości. Ludzie, którzy kupują mieszkania w grodzonych osiedlach, podpisują się pod pewną obawą o bezpieczeństwo. Tak trzeba szlabany, ogrodzenia i kamery odczytywać. Na pewno powinniśmy pójść w kierunku czyszczenia miasta" - tłumaczy Urynowicz.
W nowych przepisach będzie można również zabronić m.in. stosowania pełnych ogrodzeń, które zasłaniają widok, a także ogrodzeń, które ingerują w wartości krajobrazowe.
A o sprawie grodzonych osiedli i związanych z tym problemami informowali nieraz słuchacze Radia Kraków:
W ostatnim czasie na wjazdach na osiedla pojawiły się szlabany. Oczywiście wszystko było poprzedzone odpowiednimi zawiadomieniami i ogłoszeniami. Pod koniec sierpnia przyszedł czas na składanie wniosków o przyznanie magicznych identyfikatorów oraz pilotów otwierających bariery. I tu pojawia się problem. Jestem osobą wynajmującą mieszkanie i spotkałem się z odmową przyznania pilota - pisze rozgoryczony mieszkaniec Krowodrzy
(Jacek Bańka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: