O skomentowanie faktu wycofania się Krakowa ze starań o ZIO poprosiliśmy m.in. prezydenta miasta, Jacka Majchrowskiego. Prezydent nie ukrywał swego rozgoryczenia: " dzięki staraniom o igrzyska Kraków mógł zrobić solidny krok naprzód ". Stwierdził również, że krakowianie podjęli decyzję świadomie wprowadzeni w błąd przez ludzi, którzy nakręcili całą sprawę. Zdaniem Majchrowskiego miasto straci na tym około 3 mld zł, które z kasy państwa miały popłynąć na inwestycje infrastrukturalne. Prezydent o negatywną opinię krakowian podczas referendum obwinia też pierwszych przedstawicieli Komitetu Konkursowego oraz przedstawicieli rządu, którzy nie wspierali idei igrzysk.
"Kraków mógł dzięki igrzyskom zrobić solidny krok naprzód"
Komitet Konkursowy Kraków 2022 zostanie rozwiązany prawdopodobnie w środę, 28 maja. Prezydent Majchrowski już zapowiedział kontrole wszystkich jego działań, a także wydatków. Jak powiedział Radiu Kraków dyrektor Biura Konkursowego Kraków 2022 Marcin Kandefer , oficjalne pismo do naszych partnerów zostanie wysłane niebawem.
Tymczasem największe rozgoryczenie wywołane taką decyzją krakowian słychać pod Tatrami. Podhalanie są zaskoczeni i rozczarowani decyzją mieszkańców Krakowa.
Gościem Radia Kraków był Janusz Majcher, burmistrz Zakopanego . Jak skomentował na naszej antenie, "mieszkańcy zdecydowali, że nie chcą ZIO. To trzeba uszanować. Mam jednak odmienne zdanie na temat organizacji Igrzysk". Majcher podkreślił, że od początku identyfikował się z ideą ZIO. Tłumaczył również, że inwestycje, które wstępnie planowane były "na olimpiadę", mogą odwlec się teraz w realizacji, choć będą realizowane. Tu wymienił konieczną modernizację trasy zakopiańskiej i infrastruktury sportowej: budowa narciarskich tras biegowych, tor lodowy czy remont średniej skoczni. Janusz Majcher: Wróćmy do pomysłu mistrzostw świata
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner w rozmowie z Radiem Kraków nie miał wątpliwości, że decyzją o wycofaniu się ze starań o ZIO straciliśmy bardzo dużo także pod względem sportowym. - Za 8 lat mielibyśmy bardzo silne reprezentację we wszystkich dyscyplinach zimowych. To mogła być jedyna taka szansa w historii w ogóle - powiedział Tajner.
– Respektujemy wolę mieszkańców Krakowa – skomentował wyniki referendum olimpijskiego w Krakowie sekretarz generalny Polskiego Komitetu Olimpijskiego Adam Krzesiński . Dodał jednocześnie, że projekt był ciekawy, miał szansę powodzenia, i szkoda, że referendum odbyło się tak późno. – To referendum nie powinno się odbyć w takim terminie – mówi – tylko na początku wyścigu. Wtedy powinniśmy wysłuchać mieszkańców Krakowa, co sądzą o tym pomyśle. Po drugie wynik referendum, które odbyło się w tym terminie, to jest rezultat z jednej strony bardzo agresywnej pracy przeciwników igrzysk, a z drugiej niestety błędów osób odpowiedzialnych za komunikację z mieszkańcami Krakowa. Niestety Polska przestaje brać udział w wyścigu.
Opinię na temat naszego wycofania się wyraziło także Ministerstwo Sportu i Turystyki. Na stronie resortu czytamy m. in.: „Szanując demokratyczną decyzję mieszkańców Krakowa, resort wyraża opinię, iż fakt wycofania się z organizacji tej prestiżowej imprezy może być postrzegany jako stracona szansa nie tylko dla regionu, ale też dla całego kraju”. Minister Sportu Andrzej Biernat przypomniał też, że na igrzyska zimowe w Krakowie, które się nie odbędą, przeznaczono z budżetu centralnego około 6 mln złotych. Minister zapewnił, że rząd bardzo dobrze wypełnił swoją część zadań związanych ze staraniami o igrzyska i stworzył warunki dla działań krakowskiego komitetu. Biernat zapowiedział, że teraz punkt po punkcie umowa z komitetem będzie rozliczana. Andrzej Biernat krytykował władze Krakowa, że zdecydowały się na referendum już po złożeniu wniosku aplikacyjnego do MKOL-u. Według ministra, kolejność powinna być odwrotna. Minister nie zgodził się też z zarzutami prezydenta Krakowa, który mówił o braku poparcia rządu w kwestii igrzysk. Przypomniał, że premier podpisał gwarancje, jakich oczekiwał MKOL, "chociaż dyskusje były mocne, bo niektóre z zapisów były mocno kontrowersyjne, jeśli chodzi o prawo polskie".
Z wyniku referendum najbardziej zadowolony był Tomasz Leśniak z inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom . "Kwestia igrzysk okazała się kontrowersyjna i angażująca mieszkańców miasta. Jest to też głos za tym, żeby inaczej inwestować w miasto i skierować wydatki w rzeczy związane z jakością życia: edukację, politykę zdrowotną czy działania antysmogowe" - powiedział Leśniak w rozmowie z mediami.
W niedzielnym referendum krakowianie wypowiedzieli się również w kwestii budowie w mieście linii metra, modernizacji ścieżek rowerowych i unowocześnienia miejskiego monitoringu. Wszystkie trzy punkty zyskały poparcie mieszkańców.
Aż 85% głosujących opowiedziało się za zwiększeniem wydatków na budowę sieci ścieżek rowerowych w stolicy Małopolski. Co ciekawe, Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, nie czekając na decyzję mieszkańców już pod koniec ubiegłego roku ruszył z kilkoma dużymi inwestycjami, które mają ułatwić życie miłośnikom jednośladów.
Nowe trasy powstaną na pewno na ul. Mogilskiej i al. Pokoju - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Marcin Wójcik, "oficer rowerowy" z ZIKiT. - Dokończenie tych tras stworzy połączenie rowerowe z Nową Hutą.
Posłuchaj:
]Urzędnicy z ZIKiT liczą na to, że dodatkowe pieniądze na budowę ścieżek rowerowych w Krakowie pozwolą na polepszenie warunków do jazdy na rowerze na południu miasta. Marzy im się przede wszystkim trasa rowerowa wzdłuż Zakopianki.
W tej chwili w Krakowie korzystać można korzystać ze 145 km ścieżek rowerowych. Dla porównania: Wrocław ma ich 216 km, a Warszawa 361 km.
Krakowianie dali zielone światło rozwojowi sieci monitoringu. Na ok. . 450 kamer i centrum bezpieczeństwa, które powstaną do 2016 roku, będzie trzeba przeznaczyć 20 - 30 milionów złotych. Projekt ten, promowany przed wyborami przez radnych PO pośrednio poparło blisko 70% głosujących . Wciąż nie wiadomo jednak, gdzie kamery mają stanąć. W najbliższym czasie wyjaśnią to konsultacje z mieszkańcami i dzielnicowymi.
- Wszyscy liczyliśmy na taki wynik referendum - przyznała w rozmowie z Radiem Kraków Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. - Monitoring w innych polskich większych miastach sprawdza się już od lat.
[Posłuchaj
Po tym jak opracowany zostanie już szczegółowy projekt rozwoju sieci monitoringu, odpowiednia uchwała musi jeszcze zostać przegłosowana w Radzie Miasta. Nieoficjalnie wiadomo, że stanie się to jeszcze przed jesiennymi wyborami samorządowymi.
Za budową metra w Krakowie głosowało 55% mieszkańców. Naukowcy jednak nie pozostawiają złudzeń: naszego miasta jeszcze długo nie będzie stać na metro. Dr Andrzej Szarata z katedry systemów komunikacyjnych krakowskiej Politechniki przekonuje, że budowa podziemnej kolejki w stolicy Małopolski w tej chwili jest nierealna, a poparcie w tej sprawie w referendum nic nie zmienia.
- Metro jest jednym z najlepszych systemów transportu w mieście - powiedział Radiu Kraków wykładowca Politechniki Krakowskiej - Stoją jednak za nim ogromne koszty, które umknęły gdzieś w dyskusji. Trudno mi uwierzyć, że znajdziemy kilkaset milionów więcej, żeby metro mogło funkcjonować w Krakowie.
[Posłuchaj: ]
Według Szaraty, by zapobiec tworzeniu się gigantycznych korków w przyszłości, Kraków powinien rozwijać inne systemy komunikacji.