"Wszystko zaczęło się od tego, że pracownicy szkoły zauważyli ślady po kulach na ścianach szkoły" - mówi Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. "Sprawa trafiła do komisariatu policji. Śledczy sporządzili zarys miejsc, skąd mogły paść strzały. Analiza doprowadziła policjantów do mieszkania przy ulicy Dobrego Pasterza. Tam mieszkał 69-letni mężczyzna. Był on myśłiwym, ale wyrokiem sądu stracił uprawnienia" - dodaje Cisło.
Mężczyzna z zawodu jest ginekologiem. Nie wiadomo dlaczego strzelał w kierunku szkoły. Usłyszy teraz zarzuty spowodowania bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia innych osób a także nielegalnego posiadania broni.
(Aleksandra Ratusznik/ko)
Obserwuj autorkę na Twitterze: