Na zmianach mają skorzystać przede wszystkim piesi. Teraz w Krakowie jest bardzo dużo ulic, gdzie samochody, parkując na chodnikach, zostawiają na przejście czasem niecałe pół metra. Jak mówi Adam Naparzewski z inicjatywy Oddajmy Chodniki Pieszym - dzięki zmianom będzie można po prostu swobodnie poruszać się po centrum: "Piesi poruszają się w zupełnie różnych kierunkach: idą, zatrzymują się, wracają. Są też ludzie niepełnosprawni, rodzice z dziećmi. Dlatego w prawie zapisane jest to minimalne pół metra" - tłumaczy.
Przetarg na wykonawców prac został już ogłoszony i na początku sierpnia rozpocznie się usuwanie ponad trzech tysięcy miejsc parkingowych wyznaczonych niezgodnie z prawem.
"Jeszcze w sierpniu i wrześniu zostaną wymalowane pasy. Pojawią się też słupki, które uniemożliwią parkowanie tam, gdzie nie jest to możliwe" - mówi Piotr Hamarnik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
Mieszkańcy centrum szukają plusów takich rozwiązań. Pani Ania i Karolina uważają, że to zmiany na lepsze. Bo teraz wąskim chodnikiem ciężko przejść na przykład z wózkiem. "Trzeba wrócić do punktu, gdzie uda się przejść albo trzeba od razu przejść przez często ruchliwą ulicę. Zmiany są bardzo potrzebne i mówimy to jako mieszkanki centrum. Wolę szukać przez pół godziny miejsca, niż nie móc przejechać wózkiem" - twierdzą.
Ograniczeń dla kierowców będzie sporo, ale trzeba pamiętać, że chodnik jest do chodzenia a nie stania samochodem. "To przywilej i prawo pieszych jednocześnie" - podkreśla mieszkanka ulicy Karmelickiej.
Jak dodaje Adam Naparzewski, może dzięki tym zmianom władze miasta zobaczą jak dużym problemem jest parkowanie w mieście i usprawni to pracę przy parkingach park&ride: "Może da to bodziec do szybszego powstawania tych parkingów i do tego, by nie były horrendalnie drogie dla mieszkańców".
Szczegółowa mapa wprowadzanych zmian zostanie udostępniona w połowie przyszłego tygodnia. Urzędnicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu szukają też rozwiązań dogodnych dla mieszkańców centrum. Oprócz zielonych stref, które umożliwią parkowanie tylko mieszkańcom, pojawią się też miejsca nocne takie jak na przykład na ulicy Dietla. To znaczy, że mieszkańcy będą mogli parkować w nocy tam, gdzie w dzień będzie to zabronione.
Czytaj także: ""Nawet jeśli zgodzimy się na to 1,2 m, to nie będzie 1,5 m, które uważam za marnotrawstwo miejsca" - pisze słuchacz Radia Kraków"
(Dominika Baraniec/ew)