Wypożyczalnia samochodów elektrycznych ma działać podobnie jak znany nam już system rowerów miejskich. Zakłada się zakup 100 pojazdów. Wśród nich będą auta dwuosobowe, czterosobowe i dostawcze. Pojazdy na prąd mają być uprzywielejowane, będą mogły poruszać się po buspasach czy parkować za darmo w centrum.
Miasto przedstawiło już mapę stacji do wypożyczania. Jak się okazało, większość z nich miałaby powstać w ścisłym centrum. Miejscy aktywiści nie pozostawili na tym pomyśle suchej nitki, bo przecież jednym z priorytetów polityki miejskiej jest... wypychanie samochodów z centrum. Jednak emocje studzi to, że całe przedsięwzięcie jest w fazie planów i trudno mówić o konkretnej dacie pojawienia się na krakowskich ulicach elektrycznych samochodów.
Do podobnej inwestycji szykuje się również Warszawa, gdzie wkrótce pojawić ma się kilkaset tego typu pojazdów. Miejska wypożyczalnia fukncjonuje też - i to z dużym powodzeniem - w Paryżu.
Podróż do przyszłości - Kraków 2035
A co by było, gdyby krakowianie wzorem innych zachodnio-europejskich miast zrezygnowali z silników spalinowych, palenia węglem i betonowania, a postawiło na ekologiczną przyszłość? Być może byłoby tak: