Policja poszukuje napastników. Nie jest to jednak łatwe, bo poszkodowany nie chce współpracować. Przekonuje, że "sam się z nimi rozliczy".
Ze wstępnych informacji wynika, że nie był to atak na tle pseudokibicowskim. Mężczyźni prawdopodobnie od dłuższego czasu byli pokłóceni.
(Karol Surówka/ko)
Obserwuj autora na Twitterze: