- Pomysły niezmiernie dziwne. Zamknięcie całego miasta w I dzielnicy stworzy trudne warunki dla mieszkanców i turystów. Czemu to ma służyć? Nie wiem. Dziwi mnie, że się chce to realizować - mówił Józef Pilch.
Jak dodał wojewoda, ograniczać ruch w centrum powinno się tylko wtedy, gdy w mieście są przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza.
Przypomnijmy, mieszkańcy boją się ograniczenia miejsc parkingowych w centrum, a także zbyt dużej liczby ulic jednokierunkowych, co może doprowadzić do korków. Jak zapowiada Michał Łenczyński ze stowarzyszenia Stare Podgórze, jeżeli władze miasta nie zareagują na ten protest, dojdzie do większej demonstracji.
Przypomnijmy, że protestowała ta sama grupa osób, która sprzeciwiała się zmianom na ulicy Kalwaryjskiej.
(RK/ko)